1. Murena. Śmiertny dąb


    Data: 18.08.2021, Kategorie: służące, sekta, śmierć, Autor: Man in black

    ... warczy cichutko, dając jej do zrozumienia, że czuje się jak w niebie.
    
    Pochwa, którą penetruje, wydaje się, być dla niego stworzona. Wchodzi całym członkiem, rozpycha się bez problemów, ponieważ obfity śluz daje rozkoszny poślizg. Chłopak zerka od czasu do czasu na Kalinę. Mimo wszystko odczuwa pewien niepokój. Nie chce zostać zaatakowany. Tymczasem ona obserwuje ich z fascynacją i podnieceniem na twarzy. Węszy przy tym w powietrzu. Czuje intymny męski zapach i zdaje się nim mocno pobudzona.
    
    Chłopak przyspiesza. Ściska piersi kochanki, bawi się jej sutkami. Zatapia twarz w jasnych włosach. Tymczasem ona wije się jak kotka. Wygina kibić, rusza pupą i dyszy coraz głośniej. Nagle sztywnieje, mruczy i warczy z rozkoszy, tyle że na swój zwierzęcy sposób. Kalina dołącza się do chóru. Tymczasem nastolatek nie zamierza z niej wychodzić. Nie skończył, ale jest mu bardzo dobrze. Od pierwszej chwili pokochał to uczucie, kiedy wypełnia ją w środku nabrzmiałym prąciem i rozciąga jej ciało.
    
    Czy mu się to podoba, czy nie, Kalina oddziela ich. Jej cierpliwość się skończyła. Kiedy nastolatek leży na plecach, ta pochyla głowę do jego przyrodzenia. Obwąchuje go i zaczyna lizać penis. Jej długi język błyskawicznie pokazuje przewagę kuzynki nad normalną kobietą. Liże go jak pies chłepcący wodę z miski. Najpierw jądra, czym doprowadza go niemal do zawrotów głowy. Później prącie. Potrafi oblizywać go bardzo szybkimi ruchami. Wreszcie chłopak nie wytrzymuje i przerywa jej.
    
    Podnosi ...
    ... się, stara się do niej przemawiać łagodnym głosem. Pokazuje, co ma zrobić. Wskazuje na penis, celuje palcem między jej nogi, po czym sam klęka podparty dłońmi. Jakby chciał jej powiedzieć, dostaniesz swoją porcję, ale musisz się pochylić. Dziewczyna wykonuje prośbę, a on staje za nią i bierze od tyłu. Wagina Kaliny jest równie rozkoszna co jej siostry. Ściska ją za biodra i wbija się, uderzając z cichym pacnięciem. Z boku wyglądają jak parzące się zwierzęta. Ona pochrząkuje i warczy zachwycona. On dyszy z podniecenia. Sam zaczyna mruczeć, co do złudzenia przypomina powarkiwania jego podopiecznych. Rusza się coraz szybciej i szybciej. Oboje kończą dość szybko. Sławek wypełnia nasieniem jej pochwę. Po chwili leżą w trójkę, tworząc kłębowisko ciał. Zasypiają po kilku minutach.
    
    *
    
    Po raz pierwszy, od kiedy w dworku pojawiły się służące, Sławek rozmawia z Julitą. Wpadają na siebie niechcący, kiedy ta pali papierosa na tyłach domu. Po kilku minutach niezręcznej rozmowy dziewczyna uprzedza chłopaka, żeby ten unikał lasu.
    
    – Niby dlaczego?
    
    – W okolicy zaginęło już kilka osób – ścisza głos – mówi się, że w naszym miasteczku jest pewna grupa, która czci stary dąb.
    
    – Jaki dąb?
    
    – Nie wiem, kuźwa. Nigdy go nie widziałam. Rośnie w głębi boru. Podobno składają tam w ofierze ludzi i stąd te zniknięcia.
    
    – Brzmi jak wiejski zabobon.
    
    – Może tak, a może nie. Słyszałam, że uczestniczą w tym głównie ludzie należący do elity miasteczka.
    
    – Jakiej elity? Przecież, to zapadła ...
«12...131415...26»