1. Wojna i walka o przetrwanie w domku u Roberta


    Data: 28.08.2021, Kategorie: Inne, Autor: Mariusz Nowak

    ... Poszedłem popracować wokół domu na głodnego. Momentami robiło mi się słabo. Wy myślach miałem obrazy, żeby obezwładnić Roberta, zabrać całe zapasy i uciec, ale co by się stało jakby po naszej ucieczce wpadł niespodziewany patrol i Robert by wymyślił historyjkę o facecie, co zabił rosyjskiego żołnierza, porwał mu żonę i właśnie ucieka. Pewnie szybko by nas znaleźli. Wieczorem, leżałem w łóżku i czekałem na Anię. Kiedy zeszła powiedziała, że Robert da nam dwie konserwy, ale musi iść na górę i coś zrobić. Fala uderzenia ciepła i zimna przeleciała przez mnie.- Jak to coś ? - zapytałem.- Na razie jest nieszkodliwy, a ja umieram z głodu. Kochanie pewnie chce popatrzeć jak się kąpie, albo znowu moje majtki. Obiecuję, że jak coś będzie nie tak to zacznę krzyczeć.- Zrób to, to wybiegnę i znajdę na niego resztki sił.- Proszę cię, poczekaj na mnie – powiedziała i wyszła po schodach do góry.Nie umiałem wytrzymać. Wiedziałem, że klapa do piwnicy skrzypi. Nie mogłem wyjść bo mogło by go to spłoszyć i chuja z jedzenia, a kolejnego dnia bym nie przeżył. Ania wróciła po godzinie.- I co ? - zapytałem.- Nic.- Jak to nic, tak ci dał jedzenie ?- Tak, powiedział, że mam mu pokazać piersi. I zrobiłam to. To tylko cycki, a ja nie miałam sił.- Popierdolony chuj. Chce coraz więcej.- Nie martw się, ja to jakoś zniosę, na więcej mu nie pozwolę. Całą noc leżałem i nie umiałem, zasnąć. Rano z Robertem się nie widziałem, cały czas mnie unikał. Wieczorem idąc do piwnicy zostawiłem klapę otwartą. Żona ...
    ... ponownie poszła się kąpać. Nie wytrzymałem i poszedłem za nią. Drzwi do łazienki były zamknięte, ale nigdzie nie widziałem Roberta. Odchodząc usłyszałem głos Ani. Zawróciłem i podszedłem do drzwi. Przyłożyłem ucho. Nic nie było słychać. Ubrałem buty i kurtkę i po cichu wyszedłem na zewnątrz. Był ogromny mróz, ale krew we mnie wrzała. Obszedłem dom i ukryty w ciemności zacząłem zaglądać przez okno do łazienki. Widziałem Anię jak stoi i Roberta. Mówili coś, mocno gestykulując. Robert coś powiedział grożąc palcem. Ania obróciła się do niego plecami i zaczęła się rozbierać. Roberta stał oparto o szafkę. Widziałem jego szkliste oczy i rumieńce. Ania rzuciła z siebie koszulę i stanik, a na końcu spodnie i majtki. Weszła do kabiny i zasłoniła zasłonkę prysznicową. Myła się jakiś czas w oparach gorącej wody. Robert nic nie robił tylko stał i przygryzał wargi. W końcu podszedł i szybkim gestem odsłonił zasłonę. Ania podskoczyła ze strachu. Jego dłoń powędrowała do jej pleców. Nie był gwałtowny a delikatny.- Przestań Robert, ustaliliśmy wczoraj granice.- Tak, i jakoś nie protestowałaś jak dotykałem cię wczoraj po cipce.- Bo kurwa byłam głodna i Mariusz kurwa też, a zapierdala w lesie, żeby nas dziennie ogrzać.- I co teraz się wstydzisz ? - zapytał.- To, że ci pozwoliłam wczoraj, musi zostać między nami, Mariusz jest na granicy, chcę, żeby nic mu się nie stało i żeby przeżył.- OK, zostawię Cię.- Od tak ?- Tak, jutro ma być patrol po resztki paliwa, ale za dwa dni chcę zrobić to samo co ...
«12...456...13»