-
Firma (I). Początek
Data: 02.09.2021, Kategorie: praca, zemsta, szantaż, Autor: Yeti
... tak bliski i przyjacielski... tego najbardziej potrzebowała. Wtuliła się w jego ramiona. Było ciepło i bezpiecznie. Wsunęła ramiona pod jego szlafrok. Był nagi. Umięśniony, ciepły i nagi. Nie przeszkadzała jej ta nagość... Czuła, jak bije jego serce... szybko biło! Bardzo... Jakże potrzebowała teraz jego bliskości... Jej dłonie osunęły się na pośladki... Uniosła twarz i spojrzała w Jurkowe oczy... Mówiły to, co pragnęła w nich dostrzec... Ich usta zbliżały się powoli i zastygły w długim pocałunku... Zacisnęła palce na jego pośladkach... - Jesteś cudowna – szepnął. Największa miłość mojego życia, zawsze miała na imię Natalia - patrzył w jej rozszerzone źrenice. Czy już dostrzegł w nich gotowość na wszystko, na całkowite oddanie... bez reszty, do końca... czy poszukiwał w nich takiego sygnału? Natalia poczuła, że jego podniecenie wzrasta... Nie sposób było tego nie zauważyć! Uśmiechnęła się, chwytając TO w dłoń... Było ciepłe i delikatnie pulsowało, sztywniejąc przy każdym uderzeniu krwi. Uklękła i objęła ustami. Trzymał dłonie na jej głowie, kiedy delikatnie przesuwała usta wzdłuż, muskając jego maczugę językiem... Zaczekaj – powiedziała. Wyszła do łazienki, pozostawiając Jurka z uniesionym instrumentem i rozanielonym wzrokiem. Spojrzała w lustro. Wygląda świetnie ale sprawy przybierają zły obrót. Natalia ma tu przecież sprawę do załatwienia... Chwila uspokojenia... Nabrała w dłoń wody, przepłukała usta, poprawiła włosy... Wyszła z łazienki. Jurek wydawał się ...
... zaskoczony tym, że wyszła ubrana. Oczekiwał innego scenariusza. Ujrzała teraz w jego oczach rozczarowanie. Wykonał nawet krok w jej kierunku i gest, jakby zamierzał zerwać z niej bluzkę, ale powstrzymała go uniesioną dłonią. - Jurku – dziś nie!!! Obiecuję, że przyjdę do ciebie i będziemy się kochać, tak jak chcesz... Zrobimy to, ale teraz musisz mi pomóc. Patrzył zdziwiony w jej oczy. Wpatrywał się w nie, jakby nie wierzył, że tak pięknie zaczęty wieczór zamieni się w pustkę. Natalia usiadła na krześle i przechyliła drinka. - Umowa stoi? - Natalio – pomogę tobie, bo ciebie lubię... Kocham. Jesteś mi bardzo bliska. Jasne? - Ja się odwdzięczę, tak, jak powiedziałam! To co – umowa jest? - Nie, mój warunek jest taki, że zostaniesz moją laską. Na dobre i złe! Twoje ciało będzie do mojej dyspozycji o każdej porze dnia i nocy, tak, jak chcę. Na zawołanie, na telefon, na SMSa!!! Pragnę ciebie... Od stu lat pragnę... Jestem ciebie głodny... Chcę ciebie całej, na zawsze i w każdej chwili... - Dobrze, Natalia nie spodziewała się takiej eksplozji wyznań. Będę twoja dziwką! - Księżniczką – poprawił ją Jurek. Cudownym zjawiskiem... Teraz to Natalia poczuła ochotę na szalony seks z tym facetem. Była mokra... ale nie, nie mogła tego okazać... Idę – powiedziała. Podeszła do Jurka i pocałowała go w policzek... Mój PANIE, dodała z uśmiechem... Wierzę w ciebie. *** Nazajutrz Natalia wyjechała w teren. W firmie pojawił się Jurek. Zamknął się z Kornelem w salce ...