1. Niespełnione misterium


    Data: 08.10.2021, Kategorie: podróż, zaproszenie, misterium, karada, kinbaku, Autor: Krystyna

    ... wzór. Jest tylko znacznie szerszy od tego na ręce. Bardzo ładny komplet - pomyślał z uznaniem. Nie podejrzewał nawet, że ten komplet, to misternie wykonane wiązanie ma jakąś symbolikę. Jest nie tylko ozdobą, ale daje konkretny przekaz tym, którzy go widzą. Taka myśl nawet nie zagościła w jego głowie.
    
    Wreszcie piątkowy letni wieczór. Cały tydzień trzeba było na niego czekać - pomyślała radośnie, leniwie przeciągając się, leżąc na kanapie. - Jeszcze jakaś relaksująca kąpiel i można pomyśleć o nadrabianiu zaległości. Tyle ich się nazbierało, że trzeba będzie dobrze zastanowić się nad wyborem: książka czy film. Do jednego i drugiego zabieram się już od jakiegoś czasu i zawsze coś stanie na przeszkodzie. Nic to, zapowiada się spokojny weekend, zero zaplanowanych spotkań, wizyt. Tym razem powinno się udać. Dzisiaj obejrzę film. Będę miała akurat tyle czasu przed spaniem. Jutro najwyżej pośpię dłużej. A jutro... Jutro zabiorę się za książkę. Zapowiadają piękną, słoneczną pogodę. Będzie więc dwa w jednym. Rozłożę się w ogrodzie, poopalam, a przy okazji poczytam. - Tak rozmyślając i planując nadchodzące wolne dni, weszła do łazienki.
    
    Tu uszykowała duży, kąpielowy ręcznik, którym zamierzała się okryć po wzięciu kąpieli. Zdjęła z siebie T-shirt i bieliznę. Wrzuciła wszystko to do pralki i zajęła się ustawianiem wody. Kiedy jej temperaturę uznała za właściwą, weszła do wanny. Nalała trochę żelu na myjkę i okrężnymi ruchami zaczęła rozprowadzać go po całym ciele. Po chwili ...
    ... nakierowała rączkę prysznica na siebie i spłukała nagromadzony przez cały dzień kurz z potem. Poczuła się odświeżona. Teraz czas na relaks -podsumowała w myślach swoje poczynania. Napuściła wodę do wanny, dodała sól o przyjemnym morskim zapachu i wyciągnęła się wygodnie, zanurzając całe ciało. Tego mi było trzeba - na tę myśl uśmiechnęła się do siebie. - Dobrze tak poleżeć, nie rozmyślając o niczym konkretnym. Rozkoszować się zapachem. Przydałby się jeszcze szum morze i byłby komplet. Następnym razem muszę pomyśleć i o tym - zastanowiła się chwilę.
    
    Po około pół godzinie, zrelaksowana wyszła z łazienki, nie wycierając się nawet, aby nadal czuć przyjemny zapach. Otuliła się tylko ręcznikiem i skierowała do kuchni. Nalała do szklanki wodę, dodała sok wyciśnięty z cytryny, listek świeżej mięty i tak przygotowana rozsiadła się wygodnie w fotelu z laptopem na kolanach. Spojrzała jeszcze na zegarek. Było już po dwudziestej pierwszej. Spokojnie obejrzę sobie jeden film przed snem. Potem zobaczę, czy będę miała ochotę na drugi - zadecydowała.
    
    Jeszcze nie skończyły się napisy początkowe, kiedy rozdzwonił się telefon. Sięgnęła po niego, zerkając na imię, które pojawiło się na wyświetlaczu. Uśmiechnęła się na ten widok, a ciało przeszył przyjemny dreszcz.
    
    - Witam, Panie - odezwała się radośnie, odbierając połączenie.
    
    - Witaj moje Zwierzątko - usłyszała w odpowiedzi. - Co robisz?
    
    - Właśnie miałam obejrzeć film, ale już wyłączam i jestem cała twoja.
    
    - Taką cię lubię - roześmiał ...