-
Niespełnione misterium
Data: 08.10.2021, Kategorie: podróż, zaproszenie, misterium, karada, kinbaku, Autor: Krystyna
... się. - Masz jakieś plany na weekend? Zapowiadają ładną pogodę, pewnie wybierzesz się nad morze. - Nad morze nie, ale jesteś blisko. Planuję spędzić dzień w ogrodzie. Zamierzam się poopalać, poczytać trochę. W sumie nic konkretnego. - Yhmm... - Tak? Czyżbyś miał coś dla mnie? Coś mam zrobić, czy pytasz przez zwykłą ciekawość? - Ha ha ha - roześmiał się serdecznie. - To już nie wolno mi zadzwonić do swojej Su ot tak, bez powodu i zapytać, co u niej słychać? - Oczywiście, że możesz. Przecież wiesz, że bardzo się cieszę. Rozmowa przebiegała zwyczajnie, jednak czuła, że tym razem nie chodzi o zwykłą pogawędkę, a o coś więcej. - Skoro tak się cieszysz, to powiem ci coś jeszcze. Od wczoraj jestem w Polsce... - zamilkł na chwilę, jakby chciał wzmóc jej ciekawość. - Od wczoraj... - podchwyciła przerwane zdanie - i dzwonisz dopiero dzisiaj? - dodała niemal szeptem. Głos się jej załamał, a łzy cisnęły do oczu. - O! Widzę, że moje Zwierzątko nie ucieszyła ta wiadomość - odpowiedział z udawanym smutkiem. - Nie łap mnie za słowa Panie. Cieszę się, za każdym razem, kiedy dzwonisz. - Yhmm... No! - tym razem wyraźnie dało się słyszeć wesołość w jego głosie. - W takim razie mam dla ciebie kolejną wiadomość. Załatwiłem, co miałem załatwić i właśnie jadę ze znajomym do Poznania. Za jakąś godzinę będziemy na miejscu. Mam już zarezerwowany pokój w hotelu i... - tu na chwilę zawiesił głos - wracam do siebie dopiero w poniedziałek... - ponownie zamilkł, oczekując ...
... jej reakcji na te słowa. Nie wiedziała, co odpowiedzieć. Mam potraktować to jako sugestię spotkania? - zastanowiła się. - O nic nie pytasz? Nie miałabyś ochoty spotkać się? - W jego głosie dało się słyszeć rozczarowanie. - Spotkanie? Z tobą i twoim znajomym? - Czyżby mojej Su zamarzył się trójkącik? Od tej strony cię nie znałem - roześmiał się w głos. - Nie! Żaden trójkąt mi się nie marzy. Wiesz dobrze o tym. Sam przecież powiedziałeś, że jesteś z kolegą. -Naburmuszyła się. - On ma rodzinę w Poznaniu i właśnie do niej jedzie, a ja tylko się z nim zabrałem. - Znowu zamilkł na chwilę. - Mam dla ciebie propozycję i liczę, że ucieszysz się. Zapraszam cię na misterium. Już sprawdziłem połączenie. Masz pociąg o dziewiątej trzydzieści, a przed dwunastą będziesz na miejscu. Chyba że wolisz przyjechać samochodem. - No, nie wiem, nie wiem - zaczęła się droczyć, czując jednocześnie, jak fala gorąca zaczyna rozpalać jej ciało. - Nie słyszę odpowiedzi - tu zawiesił głos. - Czyżbyś nie miała ochoty? - Mam, oczywiście, że mam i to wielką. Zrobiłeś mi jednak taką niespodziankę, że mnie zatkało. - Ha ha ha. Lepiej powiedz, czy masz wszystko, o co cię prosiłem. - Wszystko czeka już nawet zapakowane. - Doskonale. W takim razie spotykamy się jutro. Będę czekać na ciebie, na dworcu... Niecierpliwie - dodał. - Teraz już żadnego filmu, zmykaj spać; masz być wypoczęta. Czeka cię długi dzień. - Wymawiając słowo długi, z przekąsem przeciągnął pierwszą sylabę. - Dobrej ...