1. Niespełnione misterium


    Data: 08.10.2021, Kategorie: podróż, zaproszenie, misterium, karada, kinbaku, Autor: Krystyna

    ... skrępowanych rąk?- dopytywała.
    
    - To nie tak. Nie chciałem cię związać, pozbawić możliwości ruchu. To, co właśnie wykonałem, to ,,suknia z liny". Coś, jak szata okrywająca twoje ciało, oczywiście w wielkiej przenośni. Nie chodzi w tym o to, aby zakryć je. Lina przesuwając się nieznacznie podczas twojego poruszania, ma podrażniać strefy erogenne, a ty w wyniku tego masz czuć rosnące pożądanie, chęć spełnienia. To jest jej główny cel. Kiedyś zorganizuję dla nas misterium, z wieloma kolorowymi sznurami, ze świecami, których kapiącym woskiem będę cię ozdabiał, z kadzidełkami. Znam pewien hotel, gdzie na suficie są lustra, odbijające wszystko, co dzieje się w pokoju. Tam cię zaproszę, ale jeszcze nie teraz. Muszę przyjechać do Polski na trochę dłużej, aby zdążyć kupić wszystko, zarezerwować pokój akurat w tym hotelu. Kiedy się zjawisz, rozbiorę cię do naga, zawiążę na tobie piękną suknię z lin, potem pozwolę ci założyć na nią drugą sukienkę, najlepiej z delikatnego materiału, przez który odbijać się będą wszystkie supły i sploty. Tak wystrojoną zabiorę na kolację do lokalu i będę szczęśliwy patrząc, jak faceci wodzą za tobą oczami, jak patrzą z ciekawością i zastanawiają się, czy wzrok ich zawodzi, czy rzeczywiście widzą odznaczające się liny i węzły pod twoją sukienką. Będą z pożądaniem patrzyć na twoje sterczące brodawki, prężące się dumnie pod materiałem. Będą też głowić się, czy pod cienką sukienką nie masz tylko biustonosza, czy jesteś naga.
    
    Potem wrócimy do pokoju, ...
    ... rozstawię świeczki, kadzidełka. Pokażę ci nowe wiązania, inne supły. Poznasz erogenne miejsca, o których do tej pory nie miałaś pojęcia. - Kusił ją obietnicami.
    
    - Zrób mi listę; kupię wszystko - odpowiedziała z zapałem.
    
    Już się cieszyła na spotkanie, na spełnienie wszystkich tych słów. Przesuwając dłońmi po linkach leżących na dnie torby, ponownie poczuła podniecenie. Znowu zamknęła oczy wspominając i niemal czując dotyk każdego węzła, uciskającego jej ciało. Jeszcze trochę, jeszcze chwila; już nie mogła się doczekać.
    
    *
    
    Wrócił do czytania, ale jego myśli wciąż były przy siedzącej naprzeciwko kobiecie. Sięgnął więc po torbę wiszącą przy oknie i schował do niej książkę. Spojrzał na współpasażerkę. Głowę oparła o podgłówek, przymknęła oczy. Jedną ręką przytrzymywała leżącą obok torbę, drugą natomiast włożyła do środka. Początkowo sądził, że czegoś w niej szuka. Po dłuższym jednak przyjrzeniu się, odniósł wrażenie, jakby... No właśnie... Wyraźnie coś głaszcze. Coś, co jest w torbie. Nie ukrywa w niej chyba żadnego żywego zwierzątka - dociekał. - Co ona właściwie robi? Niby zwyczajna, ale jakoś dziwnie się zachowuje. - Podsumował swoje obserwacje. Kiedy na chwilę wyjęła dłoń z torby zauważył na przegubie ręki oryginalną bransoletkę. Zrobiona była z dwóch linek w różnych kolorach i miała niespotykany wzór. Kolory poprzecznie zazębiały się ze sobą, przypominając ząbki w zamku błyskawicznym. Dopiero teraz zwrócił uwagę, że pleciony pasek przy żakiecie ma dokładnie ten sam ...
«12...8910...»