-
Niespełnione misterium
Data: 08.10.2021, Kategorie: podróż, zaproszenie, misterium, karada, kinbaku, Autor: Krystyna
... Potem pozwoliłbym ci pieścić wargami ptaka, brać go głęboko po same migdałki, zlizywać tryskające mleczko. Lubisz to zapewne. Prawda maleńka? - Fantazja podsuwała kolejne obrazy. Poczuł, jak podniecenie przybiera na sile, jak spodnie stają się zbyt ciasne. rozpychane od środka. Odpuść durniu, bo tryśniesz i narobisz sobie wstydu. - Starał się opanować. * Otworzyła oczy, sięgnęła do leżącej na siedzeniu obok torby i wyjęła z niej telefon. Sprawdziła godzinę. Z radością zauważyła, że już niewiele czasu zostało, a będzie na miejscu i spotka się z Tomkiem. Odkładając go, zajrzała do torby. Na widok zawartości przyjemne ciepło rozlało się po całym ciele. Sięgnęła ręką do środka i przesunęła nią po splotach linek. Przypomniała sobie, jak pierwszy raz wspomniał o nich pytając, czy chciałaby spróbować. Nie zgodziła się, na co użył mocnego argumentu - Nie masz do mnie zaufania? Miała, a mimo to czuła obawę graniczącą z lękiem. Któregoś razu stała przed Tomkiem naga. Zawiązał jej wtedy oczy, aby nie widziała, co dla niej szykuje. Zaczął pieścić ustami każdy centymetr odsłoniętego ciała. Potem to samo zrobił palcami. Kiedy była wystarczająco podniecona, poczuła dotyk czegoś nowego, szorstkiego, a jednocześnie dającego przyjemne bodźce. Zdjął jej opaskę i pokazał szarą jutową linkę. Chcesz? - zapytał. Tak. - Zgodziła się bez zastanowienia. Na końcu linki utworzył pętlę. Przełożył potem przez nią kolejny odcinek, tworząc drugą, już większą. Tę nałożył Kasi na szyję. Mniejsza ...
... swobodnie zwisała na plecach, pozostałą, dłuższą część układał z przodu miedzy piersiami. Ustawił supeł dużej tuż nad mostkiem. Popatrzył uważnie Katarzynie w oczy, jakby sprawdzając, czy wszystko dobrze, czy nie rozmyśliła się i nadal jest zdecydowana. Potwierdziła skinieniem głowy. Uśmiechnął się lekko i kontynuował oplatanie piersi, całego ciała, nie pomijając krocza. Patrzyła wtedy na Tomka, czując wzbierającą falę pożądania, chociaż do końca nie mogła zrozumieć, dlaczego właściwie to ją podnieca. Do tej pory nie interesowała się zbytnio bondage, nie ciekawiło ją to. O shibari miała też bardzo małe pojęcie; jakieś zdjęcia widziane w necie, czasem artykuł przeczytany na forum. Czasem tylko zastanawiała się, jakie jest to drugie dno ukryte przed oczami obserwatora, jakie uczucia towarzyszą partnerom? Co czuje wiążący mogła podejrzewać, ale osoba wiązana... Nigdy nie wyobrażała sobie siebie w tej roli. Tomek każdy supeł wiązał z wielką dokładnością, sprawdzając jednocześnie naciąg i symetrię wzoru. Wszystko musiało być perfekcyjnie wykonane. W trakcie stale tłumaczył jej, dlaczego linka przebiega akurat w tym miejscu, a nie w innym, dlaczego stale sprawdza jej napięcie. Opowiadał o tym z wielkim zapałem, pasją. Kiedy skończył, podniosła w górę ręce, zamachała jak skrzydłami i śmiejąc się w głos, powiedziała: - Zapomniałeś je unieruchomić. Jestem wolna jak ptak. Śmiali się wtedy długo z tego. - Teraz poważnie; zabrakło ci linki czy o co chodzi? Dlaczego nie mam ...