1. Niespełnione misterium


    Data: 08.10.2021, Kategorie: podróż, zaproszenie, misterium, karada, kinbaku, Autor: Krystyna

    ... penetrował zakamarki kobiecości. Rozsuwał wargi, odnajdując czułe miejsca, pieszcząc to najczulsze. Dużym palcem u stopy próbował wedrzeć się jeszcze bardziej, jeszcze głębiej. Po chwili pozwolił mi bawić się piersiami, drażnić brodawki, szczypać je, naciągać. Potem wstał, zdjął spodnie i bokserki, uwalniając z nich sztywną, nabrzmiałą męskość. Stałam jak urzeczona, nie mogąc doczekać się kontaktu z tym orężem.
    
    Otworzyła oczy i wzrok ponownie skierowała na stopy sąsiada. Gdyby tak podwinąć wysoko nogawkę jego jasnych spodni, odsłaniając złocistobrązową łydkę, potem zdjąć figi i dosiąść ją okrakiem. Poczuć, jak wargi rozsuwają się, dając dostęp do kwintesencji kobiecego narządu. Potem zacząć wolno przesuwać się w górę i w dół po nodze, zostawiając na skórze lepki śluz... Ciekawe, czy domyśliłby się moich oczekiwań, pragnień? Czy podjąłby tę grę? A może odepchnął, nie rozumiejąc moich zamiarów? - zastanawiała się, ponownie zamykając oczy. Znowu była z Tomkiem, znowu czuła silne pożądanie, które pchało ją wtedy do dalszych pieszczot.
    
    Poczuła narastające podniecenie. Serce przyśpieszyło, szybciej krążąca krew zaczęła falami uderzać do głowy, okrywając policzki coraz wyraźniejszym rumieńcem. Oddech, początkowo głęboki, teraz spłycił się. Miała wielką ochotę sięgnąć dłonią pod spódniczkę i nie zważając na siedzącego towarzysza podróży, zaspokoić się. W ostatniej chwili powstrzymała się speszona swoim zachowaniem. Zawstydzona, nie miała odwagi otworzyć oczu.
    
    *
    
    Udając, ...
    ... że nadal czyta, dyskretnie zerkał na kobietę. Zauważył, że i on na chwilę stał się obiektem jej zainteresowania. Po chwili nieznajoma zamknęła oczy i równomierny oddech sugerował, że zasnęła, a może sprawiała tylko takie wrażenie. Teraz mógł już bez obaw, że zostanie na tym przyłapany, obserwować ją. Miarowy oddech współpasażerki powoli stawał się nieregularny, jakby poszarpany. Odniósł wrażenie, że widzi pojedyncze kropelki potu skrzące na jej czole. Jest nadal duszno i stąd? - zastanowił się. - A może wcale nie w tym przyczyna...
    
    Kiedy pierwszy raz zauważył, że kobiecie jakby trudniej oddychać, że na policzkach pojawiają się rumieńce, pomyślał o upale, który z każdą chwilą stawał się bardziej odczuwalny. Teraz miał jednak wątpliwości. O czym myślisz? Jakie obrazy pojawiają się tobie pod zamkniętymi powiekami? - zadawał jej w myślach pytania, które pozostawały bez odpowiedzi. Wtedy spostrzegł, jak dotyka dłonią uda, jak przesuwa nią wolno, jak dłoń sięga łona, skrytego pod cienką spódniczką, jak palce zaciskają się, jakby chciały rozerwać materiał i dostać się głębiej. Tu cię mam mała. - Rozpromienił się na ten widok. - Oj, pomógłbym ci, pomógł. Zaspokoiłbym cię, aż byś krzyczała z rozkoszy. Wystarczyłoby tylko poprosić. Super wyglądałabyś klęcząca przede mną jak grzeczna suczka. Z tym błagalnym spojrzeniem. Czekająca, aż cię przelecę, zerżnę jak burą sukę. Wiłabyś się w spazmach rozkoszy, zalałabyś podłogę swoimi sokami; a ja bym na to patrzył i rozkoszował się widokiem. ...
«12...678...12»