-
Niespełnione misterium
Data: 08.10.2021, Kategorie: podróż, zaproszenie, misterium, karada, kinbaku, Autor: Krystyna
... wypukłości spodni. Tymczasem nieznajoma usiadła na wprost, jakby spokojniejsza. Chętnie dotknąłbym teraz stopą jej kolana i zaczął pomału przesuwać wyżej, coraz wolniej i coraz wyżej; ciekawe, jak by zareagowała - zadał sobie w myślach pytanie. - Pewnie skóra jej nóg jest delikatna jak jedwab; nic nie stawiałoby oporu. - Rozmarzył się. - Potem rozsunąłbym te opalone uda i popieścił to, co ma między nimi. Zaraz zrobiłaby się mokra, a soki zmoczyłyby mi stopę. - Nie potrafił opanować nasuwających się obrazów. - Zbastuj stary, bo za chwilę ci stanie i dopiero będzie ci głupio. - Skarcił się. * Pasażerka poczuła się lepiej, kiedy przez otwarte okno pęd powietrza owiewał jej twarz. Wróciła na miejsce. Już dobrze, już jestem spokojna - pomyślała z zadowoleniem. - Ale ten facet... mmm... bił od niego taki żar, kiedy stał obok. Kaśka, przestań - zganiła się w myślach. - Jest gorąco, więc pewnie i jemu jest; stąd ten żar. Ty w każdym facecie, który jest blisko, od razu widzisz samca, gotowego rzucić się na ciebie, jak na ofiarę albo smakowity kąsek. Opanuj się. Facet cię nawet nie zauważa; ciekawi go wyłącznie książka, którą czyta. To, że pomógł ci otworzyć okno nic nie znaczy. Jest jedynie uczynny. Ale te brązowe oczy puszczające w moim kierunku wesołe iskierki. - Nie dawała za wygraną. Tak rozmyślając zerknęła z ciekawością na zaczytanego współpasażera. Mężczyzna nie zwracał uwagi na nią, a przynajmniej takie odnosiła wrażenie. Spojrzała więc na niego bardziej otwarcie, nie ...
... ukrywając tego, chociaż starając się nie być przy tym zbyt nachalną. Jego wiek oceniła na zbliżony do swojego, chociaż gęsta, czarna broda zapewne dodawała kilka lat. Widząc ją zamruczała w myślach jak napalona kotka; podobali jej się mężczyźni z brodą. Ześliznęła się wzrokiem niżej; sylwetka jakich wiele można zauważyć na każdej ulicy ale złocisty brąz opalonej skóry zrobił na niej wrażenie. Nogi osłaniały cienkie, jasne spodnie, spod których wystawały gołe stopy, ukryte w sportowych butach. Jej uwagę przykuły właśnie te stopy i nagle ciało przeszył miły dreszcz. Dłuższą chwilę wpatrywała się w nie, chcąc wyobrazić sobie ich kształt; Tomek ma ładne stopy. Takie silne, a jednocześnie delikatne, potrafiące być zaborcze, a zarazem dawać rozkosz. - W tym momencie zamyśliła się, zamknęła oczy i przeniosła do wspomnień. Siedzieliśmy naprzeciwko siebie; on małymi łykami pił whisky, delektując się nią, ja obserwowałam ruchy jego ręki. Nagle wstałam z fotela, klęknęłam przy Tomku i położyłam głowę na jego kolana. Pogłaskał mnie wtedy po włosach wolną dłonią. Rozbierz się - poprosił, ale dobrze wiedział, że nie odmówię. Kiedy stałam już naga, dodał - Chcę mieć bose stopy. Potem przyciągnął mnie do siebie, taką chętną i rozpaloną. Założył nogę na nogę, aby mieć stopę na wprost wzgórka i rozsunął mi uda. Stałam w rozkroku, wpatrzona w Pana, gotowa spełnić każdą jego zachciankę. Zaczął mnie pieścić miękkimi opuszkami, lekko drapać paznokciami. Wsuwał się coraz mocniej, coraz bardziej ...