-
Niespełnione misterium
Data: 08.10.2021, Kategorie: podróż, zaproszenie, misterium, karada, kinbaku, Autor: Krystyna
... sobie, chociaż doskonale zdawała sobie sprawę, że prawdziwa przyczyna jest całkiem inna. * Pociąg zwolnił i leniwie wjechał na stację, zatrzymując się przy peronie pierwszym. Mężczyzna siedzący przy oknie wagonu zamknął książkę, przytrzymując palcami stronę, którą właśnie czytał. Był ciekaw, czy ktoś dosiądzie się do niego. Spojrzał w stronę drzwi przedziału, kiedy się one otworzyły i stanęła w nich kobieta w średnim wieku, w spódniczce przed kolana, lekkim żakieciku przepasanym oryginalnie plecionym paskiem. Jej długie, ciemne włosy swobodnie opadały na plecy, tylko niesforne kosmyki częściowo zasłaniały twarz. Odpowiedział na powitanie, uśmiechając się przy tym nieznacznie. Ponownie otworzył trzymaną książkę i wrócił do czytania. Tym razem jednak nie mógł się na niej skupić i od czasu do czasu dyskretnie zerkał na współpasażerkę. Zauważył, jak poprawiła spódniczkę, która podniosła się jej podczas siadania. Udał jednak, że tego nie widział. Mogłaby poczuć się nieswojo - przeszło jemu przez myśl. Zdążył tylko zobaczyć smukłe, opalone uda. Miał nawet wrażenie, że ujrzał biały kawałek materiału fig pomiędzy nimi. Nie miał jednak pewności, czy to nie wyobraźnia podsunęła taki obraz. Kobieta siedziała wpatrzona w okno i na pierwszy rzut oka zdawać by się mogło, że zaintrygowana obserwuje krajobraz. Był jednak przekonany, że myślami błądziła daleko, poza przedział i nawet poza widok za oknem. Co jakiś czas podnosił wzrok znad książki i obserwował jej mimikę, która zmieniała ...
... się jak w kalejdoskopie. Początkowo uśmiech zagościł na twarzy kobiety, oczy zaiskrzyły się blaskiem, by po chwili wszystko znikło, a policzki zaczęły nabierać delikatnych rumieńców, stopniowo przybierając coraz bardziej intensywnej barwy. Kobieta poruszyła się niespokojnie, otworzyła usta i zachłannie nabrała powietrza. Powtórzyła to kilka razy, jak gdyby nagle zaczęło brakować jej tchu. Zaraz potem wstała i sięgnęła do okna, próbując je otworzyć; z marnym skutkiem. Wstał więc i zaoferował pomoc. Stał tuż obok niej i zaczął mocować się z zamknięciem. Normalnie pewnie dawno poradziłby sobie z tym, teraz jednak celowo przedłużał, udając, że zamek nie ustępuje. Stał blisko kobiety, która roztaczała wokół siebie delikatny zapach lekkich perfum. Ich ciała ocierały się o siebie w niewinnym dotyku. Przez cienkie spodnie poczuł ciepło jej skóry. W końcu otworzył okno, co przyjęła z promiennym uśmiechem. Odwrócił się przodem do kobiety i stali tak przez krótką chwilę. Tyle wystarczyło mężczyźnie, aby zauważyć lekko rozchylone kształtne usta, poczuć na sobie jej oddech. Miał wielką ochotę odsunąć z twarzy nieznajomej kosmyki ciemnych włosów, ująć tę twarz w dłonie i wpić się w czerwone usta. Powstrzymał się jednak i ponownie zajął swoje miejsce. Tymczasem fallus powoli zaczął ożywać obudzony dostarczonymi bodźcami. Mężczyzna złożył więc podnóżek, założył nogę na nogę, chcąc w ten sposób ukryć pierwsze oznaki niezamierzonego podniecenia. Dla pewności położył książkę na nieznacznej ...