1. Ciało pedagogiczne (I): Dzień Nauczyciela


    Data: 16.10.2021, Kategorie: nauczycielka, uczeń, szantaż, Autor: Tkacz Opowiesci

    ... rozpowiadał!
    
    - Nie martw się - uspokoił ją. - Dokąd jesteś posłuszna wszystko będzie dobrze.
    
    - Ile masz zamiar to ciągnąć?
    
    - Nie wiem - zaśmiał się. - Do końca roku szkolnego, a może wcześniej mi się znudzisz. Nie wiem po prostu.
    
    - Dlaczego mi to zrobiłeś?
    
    - Dlaczego? Jesteś super laską. - wyznał. - Wcześniej zazdrościłem innym klasą, że ich uczysz. Jak szłaś korytarzem, dostawałem wzwodu myśląc o tobie nagiej, pode mną, rozumiesz?
    
    - Tak, ale...
    
    - Los się do mnie uśmiechnął, że przejęłaś naszą klasę - mówił dalej młody Karski. - To zmobilizowało mnie do układu z gościem, o którym ci mówiłem.
    
    - Konrad wiesz, są inne rodzaje okazywania fascynacji - wtrąciła się Beata.
    
    - Może, ale ten daje mi władzę całkowitą nad tobą.
    
    - Nie ma czegoś takiego.
    
    - Może pozwolisz, że sprawdzę, dobrze? - zadrwił Konrad. - Jeśli nawet stanie się coś nieprzewidzianego, to chwil spędzonych z tobą nikt mi nie odbierze. Do tego momentu jesteś moja.
    
    - Żaden człowiek nie jest własnością drugiego - powiedziała z przekonaniem.
    
    Przez chwilę w słuchawce ...
    ... panowała cisza.
    
    - Masz być do parku w centrum miasta za pół godziny! - głos młodego Karskiego przybrał groźne tony.
    
    - Konrad, co ty!? Oszalałeś!?
    
    - Słyszysz co mówię! - krzyknął Konrad. - Mam ochotę zerżnąć cię na ławce w parku!
    
    - Konrad...
    
    - Ubieraj się szybko, bo się spóźnisz!
    
    - Dobra, dobra, ale chyba ci odbija - Beata zła poderwała się z łóżka.
    
    W słuchawce rozległ się potężny śmiech.
    
    - Nikt nie jest niczyja własnością, co? - chłopak był wyraźnie ubawiony. - Masz teraz odpowiedź.
    
    - Ty podły...
    
    - Zamknij się pani profesor! Idź spać. Dobranoc.
    
    - Dobranoc.
    
    Telefon zamilkł. Połączenie zostało przerwane.
    
    Pieprzony gnój!
    
    Beata wyłączyła telefon zupełnie. Czuła, że wreszcie nadchodzi zmęczenie. Sen wybawi ją od parszywych wspomnień i głupich myśli. Zanim usnęła przypomniała sobie jaki dzisiaj był dzień. Czternasty październik. Dzień Nauczyciela. Święto Edukacji. Początek czegoś w jej życiu, czego nawet nie potrafiłaby sobie wczoraj wyobrazić.
    
    "No to, udało mi się święto!" - pomyślała cierpko Beata.
    
    Zasnęła.
    
    C.D.N 
«12...78910»