1. Wypad za miasto


    Data: 23.11.2021, Kategorie: koleżanki, wakacje, Autor: Yeti

    ... do rzeczywistości. Dostrzega, że Artur podchwycił jej spojrzenie. Ten facet wie teraz zbyt wiele. W filmie z Bondem musiałby już umrzeć!!! O cholera, on nadał sobie prawo do wpatrywania się bezczelnie w źrenice Moniki... Opuściła wzrok, zła na samą siebie... Nie wytrzymała takiej agresji. Gość wygrał pierwsze wzrokowe starcie!!! W trzewiach pokonanej Moniki załopotały tabuny barwnych motyli... Porażka...
    
    Bla, bla, bla... Wartko toczy się rozmowa, nieważna, pusta i bez znaczenia. Marcel dorabia co drugi dzień, jako ratownik, na plaży, kilka kilometrów stąd a Artur to kumpel z wojska. Odwiedza Marcela wtedy, kiedy ma przepustkę. Zwykle grają w karty, albo wyrywają laski na dyskotece, bo tak naprawdę, nie ma tu niczego mądrzejszego do roboty, a nie opłaca się jechać gdzieś dalej, bo po co, skoro tu też są laski.
    
    Marcel żartuje o mandacie za kąpiel w miejscu niedozwolonym, ale nie trafia to na podatny grunt. Dziewczyny są wyraźnie zniechęcone zachowaniem Artura i nie mają ochoty na seksualne podteksty. Jedynie Agnieszka i Kamil przytulają się demonstracyjnie i szeptem flirtują, jakby nie widzieli się od wieków. Marcel odbija się od wrogiego muru i przestaje głupio gadać o ukaraniu. Zwierzynę trzeba oswoić!!! Marcel opowiada o zdarzeniach z plaży, o rzadkich gatunkach zwierząt, mieszkających w tych właśnie okolicach... Są tu na przykład żmije. Teraz, w upalny dzień, to na pewno się nie pojawią, ale wieczorem uważajcie!!! ... i na dziki uważajcie – teraz mają młode i mogą ...
    ... być agresywne!!! Artur wspomina misję w Pakistanie i pokazuje wojenne blizny. Agnieszka z Kamilem uznali to za mało interesujące i znikają w pobliskim zbożu. Monice wydaje się, że zboże dziwnie się porusza. Nawet chyba usłyszała dobiegający z falujących kłosów krzyk... Szkoda czasu na puste gadanie – przemknęło jej przez myśl... chętnie poszłabym do wody, ale teraz głupio odejść... Poza tym, jak ona, Monika się przy tych facetach przebierze??? Nie, nie idę do wody... Niczego sobie ten Artur...
    
    Dziewczyny zakładają bluzki, bo spojrzenia chłopców stają się natarczywe i jest to jakieś takie krępujące. Chłopcy przeciwnie – rozebrali się do kąpielówek, a mają kąpielówki tak skąpe i obcisłe, że chyba specjalnie takie założyli, aby prowokować. Tym bardziej dziewczyny wolą być ubrane. Teraz to one odwracają wzrok, aby nie spoglądać w wiadomym kierunku. Test na cnotliwość okazuje się bardzo trudny.
    
    Niebo szarzeje. Pora wracać!!! Pociąg odjedzie za godzinę.
    
    Monika zbiera ciuchy.
    
    - Zaczekajcie – to mówi Artur – odwieziemy was autem – szkoda kończyć już teraz tak miły dzień. Pójdziemy na spacer. Co wy na to?
    
    - NIE, wracamy – Monika wyraźnie nie ma ochoty na chodzenie po lesie, ale chłopcy nie ustępują. - Tylko kilka minut. Jest piękny wieczór, a za chwilę pojawią się gwiazdy... Wiecie, jak pięknie wyglądają gwiazdy, odbite w tafli jeziora? Kurczę... zobaczyć i umrzeć! Poeci się w facetach odezwali! Są żałośni! Na Monikę to nie działa.
    
    Agnieszka i Kamil wrócili ze zboża i ...
«1234...8»