1. Maz i wladca 2


    Data: 07.08.2019, Kategorie: Fantazja Autor: Nie Ważne

    ... Powoli usiadł mocno ściskając pupę. Gorąca woda wypełniona olejkami rozgrzała mnie jeszcze bardziej i wplotłam palce między czarne włosy Caspra i przyciągnęłam go tak, że nasze czoła się stykały. Prawą rękę zdjął z pośladka i nakierował ją na moją cipkę. Cicho jęknęłam w jego usta, gdy lewo się o nią otarł. Widząc jak bardzo podniecona jestem zaczął ją drażnić. Powoli przejeżdżał palcem wzdłuż niej a ja starałam się wypchnąć biodra bardziej w jego stronę. Dziwiłam się sama sobie, że nie czułam żadnych oporów ani skrępowania, ale przecież byliśmy sami a będąc małżeństwem seks jest jak najbardziej wskazany i to przecież nie tylko w łóżku. Niecierpliwiłam się coraz bardziej a Casper z satysfakcją patrzył na mój błagalny wzrok. Nie rozumiałam dlaczego się powstrzymywał, bo przecież był już gotowy w momencie pozbycia się sukni. Lewą ręką podniósł mnie lekko do góry a prawą zaczął nakierowywać swojego penisa na moją dziurkę. Spojrzałam w dół i przygryzłam wargę, bo ten widok podniecił mnie jeszcze bardziej. Casper położył obie ręce na moich biodrach i pociągnął mocno w dół, nabijając na swojego twardego kutasa. Mój krzyk rozszedł się a mąż uśmiechnął się triumfalnie. Jego dłonie pomogły mi nabrać odpowiedniego tempa ruchów, więc po chwili zaczął pieścić moje piersi. Woda chlapała ...
    ... na nas a ja chwyciłam jego twarz chcąc go pocałować, jednak on złapał moje włosy i szarpiąc za nie, zmusił mnie do odchylenia głowy do tyłu. Kąsał mi skórę na szczęce, a następnie na szyi i przejeżdżał językiem. Czułam, że zaraz dojdę, więc chwyciłam jego ramię i wbijałam paznokcie szukając ulgi dla panującego we mnie napięcia. Przyspieszyłam ruchy bioder i już po chwili czułam rozchodzący się we mnie orgazm. Jęczałam cicho, ale nie przestawałam się ruszać. Wkrótce doszedł i Casper, gryząc mnie w szyję, jednak nie czułam bólu ze względu na trawiące mnie podniecenie. Wyszedł ze mnie i posadził mnie naprzeciwko siebie. Przejechał palcem w miejscu, w którym mnie ugryzł i skrzywił się.
    
    -Zostanie ślad na jakiś czas.
    
    -No cóż, trudno- wzruszyłam lekko ramionami i uśmiechnęłam się do niego. Chwyciłam leżącą nieopodal gąbkę i nawilżyłam ją. Dalsza kąpiel przebiegła bez jakichkolwiek urozmaiceń. Wyszliśmy z wanny, gdy woda była już letnia. Casper chwycił ręcznik i zaczął osuszać moje plecy, pośladki i nogi a następnie piersi i brzuch. Sam owinął się nim w biodrach. Przeszłam do pokoju i usiałam na puchatym dywanie przed kominkiem, żeby włosy mi troszkę wyschły. Po chwili dołączył do mnie mąż, siadając za mną, jednak już bez ręcznika. Oparłam się o jego klatkę piersiową i zasnęłam. 
«12...4567»