1. Bard


    Data: 14.12.2021, Kategorie: historia, legenda, Autor: nikt

    ... Ostatnim, co ujrzał była burza płomiennorudych włosów. Keira podczas pół-piruetu wyszarpnęła sterczący ze ściany sztylet i oparła go mocno o jego szyję.
    
    - Wygrałam - przechyliła głowę lekko. Na ustach zagościł łobuzerski uśmiech, oczy rozbłysły.
    
    - Jak mówiłam... To ja wybieram, kto mnie przeleci...
    
    Szybkim ruchem ostrza rozcięła jego kurtkę odsłaniając nagi tors, wolną ręką ścisnęła jego sztywnego penisa.
    
    - Nie zawiedź mnie... - szepnęła wyraźnie podniecona.
    
    Evan przyciągnął kobietę do siebie. Pachniała seksem. Ich usta złączyły się, języki rozpoczęły namiętny taniec. Bitwa rozgorzała na nowo, tym razem na innym polu.
    
    Keira opadła na łóżko. On na nią. Niecierpliwe palce rozdarły cieniutką koszulkę nocną, upadł ostatni szaniec broniący dostępy do jej ciała. Mężczyzna uniósł się na łokciach podziwiając jego piękno. Sterczące sutki domagały się pieszczot.
    
    Poczuła gorący oddech na brzuchu a chwilę potem wilgotny język pieszczący jej piersi. Usta wędrujące po brzuchu zasypywały go gorącymi pocałunkami. Delikatny dotyk jego dłoni na skroni i cichy szept.
    
    Oczy zaszły mgłą. Rozkosz, jaką sprawiały pieszczące ją ręce podwoiła się
    
    - Co... - wydyszała, ale zamknął jej usta pocałunkiem. Poczuła palce wbijające się w jej wnętrze. Jęknęła głośno wyginając ciało w łuk. Palce napierały coraz silniej, wywołując spazmy rozkoszy. Straciła władzę nad swoim rozpalonym ciałem. Mięśnie odmówiły posłuszeństwa, jękom nie było końca. Czuła zbliżający się orgazm, wbiła ...
    ... paznokcie w jego plecy mrucząc mu do ucha. Ale wtedy jego dłoń wycofała się z jej wilgotnej szparki. Niezaspokojona Keira upadła na posłanie, nie mogąc zogniskować wzroku.
    
    - Aaaahh... jeszcze... - szukała rękami jego ciała. Nagle poczuła jak silnym ruchem rozchyla jej nogi, poczuła końcówkę penisa ocierającą się o wejście do jej wnętrza. Rozłożyła uda najszerzej jak potrafiła. Marzyła by poczuć go w sobie.
    
    Ale on czekał.
    
    Wtedy skapitulowała. Bitwa była skończona. Zwycięzca bierze wszystko.
    
    - Weź mnie.. proszę... Pieprz mnie... natychmiast, mrrrrrr...
    
    Nabrzmiały kutas wbił się w nią jednym ruchem. Krzyknęła z rozkoszy.
    
    Nareszcie!
    
    Krzyczała bez przerwy, gdy on chwycił ją za włosy i z całej siły wdzierał się w jej wilgotną szparkę. Zaciskała mięśnie na jego penisie, chcąc dać mu jak największą rozkosz. W końcu zwyciężył. Była jego zdobyczą. Ścisnął do bólu jej piersi, nie protestowała.
    
    - Aaaahh... aaar... mmmmh... - nieartykułowane dźwięki wydobywały się z jej piersi. Fala orgazmu zalała ją odbierając wszystkie zmysły prócz dotyku.
    
    Czuła.
    
    Czuła rozkosz, która ją przepełnia, rozlewa się z podbrzusza anektując w krótkim czasie całe ciało. Wiła się pod nim wciąż krzycząc, ale on nie przestawał jej pieprzyć. Jego ruchy stały się szybsze, wchodził w nią mocnymi pchnięciami. Kolejny orgazm nadszedł zanim minął pierwszy. Odrzuciła głowę do tyłu w płucach brakowało powietrza. Mdlała z rozkoszy nabita na jego sztywnego penisa. Nie mogła już krzyczeć, nie mogła ...