-
Siksa
Data: 01.01.2022, Kategorie: młoda, doświadczony, uczucie, delikatnie, Autor: darjim
... skalpu łonowego nie wspominając. Uważałem, że życie jest takie, jakie jest, czyli: z reguły nie pieści, więc o przyjemności trzeba zadbać samemu. Nie było to trudne i okazji nie brakowało. Na szczęście w tych sprawach jesteśmy teraz dużo bardziej otwarci niż jeszcze kilkadziesiąt lat temu. Ja w każdym razie na pewno. Nie widziałem przeszkód i nie miałem żadnych zahamowań . Czasami bywało więc grubo, po bandzie lub po kruchym lodzie. Myślałem więc, że już mam dawno i daleko za sobą ten okres. Że już nie ten czas, nie ten wiek, nie ta mentalność. Nie to, nie tamto i tak dalej. A jednak. Stało się. Zupełnie niespodziewanie... A tu niespodziewanie na widnokręgu pojawiła się Aneta... Nagle w mojej głowie usłyszałem fragment piosenki naszego zespołu: "Und dieses Funkeln deiner Augen... Wird die Seele aus mir saugen... Du bist schön wie ein Diamant... Schön anzuseh'n wie ein Diamant..." Tak. To prawda. Ona była piękna, jak diament. Była diamentem. Najszlachetniejszym ze szlachetnych kamieni, który znalazłem przypadkiem. Wróciłem do sypialni. Aneta spała jeszcze, zmęczona nocnymi harcami. Spoglądałem na nią, jak leży na plecach z lekko rozrzuconymi nogami, a jej piersi unoszą się rytmicznie, gdy oddycha. Włosy w artystycznym nieładzie dodawały jej tylko uroku. Wzruszył mnie bardzo ten widok. Aneta była taka niewinna i słodka. Jakby wycięta z całkiem innej bajki i wklejona do mojej. Prawdziwy diament, który lśnił teraz najpiękniejszym blaskiem w mojej sypialni.