1. Siksa


    Data: 01.01.2022, Kategorie: młoda, doświadczony, uczucie, delikatnie, Autor: darjim

    ... przyjemne.
    
    Akcja mojego serca i oddech przyspieszyły jeszcze bardziej. Poczułem skurcze w cewce moczowej. Sperma już bulgotała w moich jądrach.
    
    Aneta także już dochodziła. Jęczała głośno, a właściwie to krzyczała. Jej ciało falowało w naszym wspólnym rytmie. Byliśmy bardzo zgrami. Prawdziwa wspólnota odczuwania rozkoszy.
    
    To było wspaniałe uczucie. Wytrysnąłem w głąb jej cipki. Z moich ust wydobył się głośny jęk rozkoszy, który dopełnił całości.
    
    Oboje zresztą doszliśmy w jednym momencie. Poczułem silniejszą wilgoć wypływającą spomiędzy jej nóg.
    
    Jakie to było cudowne...
    
    Wysunąłem całkowicie penisa z mokrej cipki.
    
    Opadłem bez siły na moją Anetę i przytuliłem ją z całych sił. Napięcie ze mnie schodziło równie szybko, jak mój członek kurczył się, opadał i wracał do stanu spoczynku.
    
    Nie przypominał już dużego i twardego pala, na którego mogłem nabić wszystko, ale to nie było takie ważne. Podobnie, jak to, że przez pewien czas nie będę zdolny do ponownego wzlotu.
    
    Mój oddech wyrównywał się, tętno zwalnało do normalnego tempa.
    
    To już była meta. Meta jednego z etapów. Gdy dojdę do siebie rozpoczniemy z pewnością kolejny.
    
    Aneta była jeszcze w stanie uniesienia. W porównaniu z męskim orgazmem, kobiecy orgazm jest, jak brazylijski tasiemiec.
    
    Przez cały czas trzymałem ją w objęciach.
    
    Zasnęliśmy szczęśliwi.
    
    ///
    
    Przed południem wziąłem Anetę na korty. Z początku chciałem zrezygnować z tego i odwołać rezerwację, ale Aneta stwierdziła, że ...
    ... kategorycznie się na to nie zgadza i bardzo chętnie pójdzie ze mną popatrzeć. Okej.
    
    Korty wynajmowaliśmy z Andrzejem, moim kumplem, także entuzjastą tenisa. Śmialiśmy się, że nasz dystans do Novaka Djokovicia, to już lata świetlne, ale to nam całkowicie nie przeszkadzało. Kiedyś rozgrywaliśmy zażarte mecze, ale potem zbastowaliśmy i graliśmy tylko dla samej przyjemności grania.
    
    – Fajna ta twoja mała – stwierdził Andrzej mrugając do mnie porozumiewawczo.
    
    Obaj, jak na komendę, spojrzeliśmy w stronę ławki gdzie siedziała Aneta i Kaśka – dziewczyna Andrzeja. Obie znalazły szybko wspólny język.
    
    Nie obyło się oczywiście bez pamiątkowych fotek, które po chwili znalazły się na Facebooku.
    
    – Tak - odpowiedziałem.
    
    Nie miałem zamiaru wyłuszczać Andrzejowi co i jak jest między nami, ale mój kumpel nie był głupi i z pewnością od razu domyślił się o co chodzi.
    
    – Należy ci się trochę szczęścia w miłości. Po Iwonie byłeś przez pewien czas, jak z baby przedwcześnie .zdjęty. Teraz widzę, że odżyłeś.
    
    – Dzięki brachu. Na razie jednak nic konkretnego nie można powiedzieć.
    
    – W każdym razie bądź czujny.
    
    Roześmialiśmy się.
    
    Gdy upłynął nasz czas na korcie Andrzej zaprosił nas do kafejki. Nie miałem ochoty iść, bo pracowała w niej Iwona. Miałem cichą nadzieję, że dzisiaj jej nie będzie, ale oczywiście pomyliłem się.
    
    Była.
    
    – Widzę, że się już pocieszyłeś. Szybko – stwierdziła, gdy stanąłem przy barze.
    
    – Tak właściwie, to nie jest twoja sprawa i nie powinnaś się tym ...
«12...567...11»