1. Siksa


    Data: 01.01.2022, Kategorie: młoda, doświadczony, uczucie, delikatnie, Autor: darjim

    ... Rzekłbym, że z wielkim oddaniem i uczuciem.
    
    Byłem zaskoczony. Pozytywnie zaskoczony, gdy ona oswajała mojego ptaka.
    
    W tym oswajaniu brała się bez skrępowania za wszystkie elementy dostępne w tej grze.
    
    Żaden nie był dla niej sekretem.
    
    A to wsunęła sobie w usta całego penisa, a to tylko żołędź i lizała ją językiem. A to tylko całowała, dotykała penisa i obszar: jąder, ud oraz podbrzusze. A to sunęła językiem po całej długości.
    
    Wiedziała dobrze kiedy użyć zębów i jak głęboko go wsunąć, aby się nie zadławić.
    
    Wiedziała dosłownie wszystko.
    
    A ja odlatywałem z wielkiej rozkoszy, gdy delikatnie ssała mojego penisa, pieściła językiem wędzidełko. To jest najwrażliwsze miejsce u faceta, w którym napletek łączy się ze skórą penisa. Wiadomo wtedy, że odlot gwarantowany.
    
    Nie chciałem jednak odlecieć w tej chwili. Ująłem lekko Anetę pod brodą. Spojrzała na mnie.
    
    - Wstań proszę - odezwałem się cicho.
    
    Aneta wstała. Zrobiła dwa kroki do tyłu i usiadła na kanapie, a następnie położyła się na niej rozkładając szeroko swe nogi.
    
    Przyklęknąłem przed nią i zbliżyłem swe usta do cieplutkiej i wilgotnej już szparki Anety.
    
    Pieszcząc wargami i językiem jej piczkę skoncentrowałem się, jak zawsze na łechtaczce. Jak powszechnie wiadomo ten mały diamencik nad wejściem do pochwy ma całe mnóstwo zakończeń nerwowych, więc ta gra warta jest świeczki. Trudno sobie wyobrazić osiąganie pełnej przyjemności przez kobietę bez uwzględniania tego miejsca.
    
    Rozkosz Anety ...
    ... była dla mnie równie ważna, jak osiągnięcie własnej. Nie oszczędzałem więc swych warg i języka. Bez fałszywej skromności muszę powiedzieć, że jestem w tym dobry. Prawdziwy mistrz patelni ze mnie.
    
    Najbardziej lubiłem, kiedy ona była już bardzo pobudzona i nie do końca kontrolowała swoje odruchy.
    
    Właśnie zbliżyliśmy się do tego momentu.
    
    Przytrzymywałem mocno jej biodra.
    
    Rozchyliłem jeszcze bardziej jej wargi sromowe i delikatnie całowałem oraz dotykałem językiem jej boską clitoris.
    
    Soki rozkoszy już od dawna wypływały z jej szparki.
    
    Nadszedł czas na główny punkt programu.
    
    Wszedłem więc w jej mokrą i rozgrzaną do czerwoności cipkę. Rytmicznie wsuwałem i wysuwałem swojego naprężonego maksymalnie członka.
    
    Jej cipcia była tak cudownie ciasna. Mój penis pasował do niej, jak ulał. Sięgaliśmy z Anetą bram nieba i nie było to puste określenie.
    
    Czułem, że dobiegam już do mety. Dzieliła mnie od niej zaledwie chwilą. Może nawet mniej niż chwila.
    
    Mój oddech przyspieszał a ciśnienia krwi osiągało górne poziomy. Czułem niezwykle przyjemnie mrowienie ciała.
    
    Od pewnego czasu wydawałem ekstatyczne westchnienia i jęki. Nie były one tak głośne, jak jej, ale chociaż były zaledwie tłem, to jednak wspaniale się z nimi synchronizowały i współbrzmiały. Nasza wspólna symfonia była wspaniała.
    
    Moje jądra jakby się powiększyły i uniosły lekko ku kroczu. Byłem cały napięty. Także na twarzy. O mięśniach pośladków i odbytu nie wspominając. Napięcie to było niezwykle ...
«12...456...11»