1. Rzymianin (II)


    Data: 17.01.2022, Kategorie: historia, Autor: domicjan

    ... cyrkowców. Rzymianin nie udawał, że mu się podoba. Niby każdy go szanował, ale rzadko był zapraszany. Był trochę jak znajomy drugiej kategorii. Nie wszyscy się obnosili z tym, że go znają. Wręcz przeciwnie, niektórzy usiłowali to zataić. W Cezarei chodziły plotki, że jest bandytą, ale on się nie przejmował tym. W progu powitał go Vibius.
    
    Witaj Luciusu Ovidiusie Varro. Przedstawiam ci moją żonę Porcie - powiedział młodzieniec wskazując na wyraźnie starszą od siebie kobietę. Varro nie był tym zszokowany. Takie małżeństwa był na porządku dziennym. Głównie miały na celu połączyć dwie rodziny dla wspólnych korzyści. Porcia była siostrą, którego z senatorów, a dwaj senatorzy połączeni poprzez powinowactwo to już dobry zalążek jakiegoś stronnictwa. Luciusa nie interesowała zbytnio polityka. Jedynie wtedy patrzył na nią z zainteresowaniem kiedy jakiś cesarz darzył sympatią lub nie walki gladiatorów. Mężczyzna za radą gospodarza wszedł do domu, w którym miała odbywać się uczta. W środku bawiło się już parę osób. Stół był suto zastawiony. Można było na nim znaleźć wszystko czego każdy hedonista zapragnie. Były figi, granaty, daktyle, mango, pomarańcze, owoce morza, ryby, pieczone przepiórki, kuropatwy, wino a także inne przysmaki. Do sali wchodziło coraz więcej gości, którzy siedzieli na ławach oraz poduszkach. Cała śmietanka towarzyska Cezarei, a także goście z poza Judei. Brakowało tylko cesarskiego legata i gubernatora Judei w jednej osobie. Pojawił się także jeden z kapłanów ...
    ... żydowskiego boga Jahwe, ale szybko gdzieś zniknął. Varro, który poznał Beniamina wiedział, że uczty to nie najlepsze miejsca dla żydowskich kapłanów. Szczególnie wtedy kiedy zaczynał się szabat. Goście wymieniali między sobą uprzejmości. Rozprawiali o polityce, sztuce oraz igrzyskach. Zabawiani byli przez tancerki, żonglerów, połykaczy noży, a nawet byli świadkami walki zapaśników. Varro czekał tylko, aż wszyscy się wystarczająco spiją. Wtedy można było zobaczyć prawdziwe oblicza wszystkich przybyłych. Rzymianin celowo pił z umiarem. Chciał zachować wszystkie zmysły. Pragnął ujrzeć jak te wszystkie świnie spiją się do końca. Napawał się myślą, ze zobaczy jak się zeszmacą, jak puszczą im wszystkie więzy. Vibius już leżał na posadzce cały obrzygany. Chrapał niczym niedźwiedź. Jego żona Porcia podeszła do Luciusa i położyła swą rękę na jego udzie. Pomimo czterdziestu paru lat wyglądała nieźle, a przynajmniej każdy defekt skrywał starannie wykonany makijaż oraz piękna suknia. Brunetka wyraźnie miała ochotę na gościa swojego męża. Jej dłonie zmierzały w kierunku jego przyrodzenia. Gdy położyła dłoń na jego członku zacisnęła dłoń niczym na najlepszej zabawce, którą nie chce się oddać najlepszej przyjaciółce. Varro nie krępował się. Tego typu sytuacje często miały miejsce w kręgach towarzyskich. Widział, że nie tylko on się z kimś zabawia. Kątem oka dostrzegał poruszającego się kupca między udami jednej z tancerek. Zbereźny starzec lizał jej twarz dając upust swym żądzom. Lucius ...
«12...4567»