1. Kochałam tego gnoja


    Data: 27.01.2022, Kategorie: małolat, starsza, aktorka, tabu, prawiczek, Autor: Antek Be

    ... osiągali jeszcze wczesnym wieczorem, po to by przed świtem choć po części zdążyć przetrawić toksyny i być gotowym do kolejnych artystycznych wyzwań. Tylko co niektórzy z nich znajdą w sobie jeszcze odrobinę sił oraz fantazji, aby połączyć się w prowizoryczne pary i wylądować w łóżku, tym samym burząc na moment rutynę codziennego, pijackiego obrządku.
    
    Zajmując miejsce przy stoliku, niemal od razu wyłapałam tych, którzy będą się dzisiaj pieprzyć. Z ramienia operatora zwisała śliczna, choć lekko podstarzała garderobiana. Co i rusz podnosiła na niego swój maślany wzrok, by promieniować seksualnym komunikatem. Obleśny szwenkier szeptał coś na ucho świeżo poznanej zamościance – młodziutkiej dziewczynie, zachwyconej tym, że sam „pan filmowiec” interesuje się jej skromną osobą. Natomiast w K.K. wpatrywała się uporczywie charakteryzatorka, a ten z premedytacją udawał, że tego nie dostrzega.
    
    Wszyscy wydawali mi się równie paskudni i zepsuci. Tego dnia budzili we mnie jedynie odrazę. Postawiłam zatem na pijaństwo – jedyną czynność, która mogła uśmierzyć poczucie wszechogarniającego atawizmu knajpianego świata. Łapczywie przechylałam kieliszek za kieliszkiem i odgrywałam przy tym rolę zblazowanej, „niegrzecznej dziewczynki”.
    
    Gruba klapserka, która siedziała najbliżej, upatrzyła sobie we mnie imprezową kumpelę. Dolewała mi wódki, piła tylko wtedy, kiedy ja piłam. Do tego bez przerwy gadała. Nie broniłam się przed tym. Jej brzydota oraz samotność, którą rozpaczliwie próbowała ...
    ... ukryć za zasłoną głośnej rubaszności i nieustannego dowcipkowania, budziła we mnie współczucie. Była jedną z tych nielicznych kobiet na planie, które w trakcie produkcji z pewnością nie miały szansy na pójście z kimkolwiek do łóżka.
    
    Upiłyśmy się w stosunkowo niedługim czasie. Towarzystwo, równie pijane i przerażająco niezborne w każdym wykonywanym ruchu, zaczęło się rozrzedzać. Oto co znaczy profesjonalizm w świecie filmu - nawet w stanie skrajnego upojenia filmowiec, niezłomny tytan pracy, pamięta o czekającym go nazajutrz planie. Szwenkier zabrał zamościankę do pokoju, po drodze do windy ściskając fragment jej pośladka. Podobnie postąpił operator oraz K.K.
    
    W końcu przy stole zostały już tylko trzy osoby. Ja, smutna klapserka oraz jeden z kierowców, który nie wytrzymał zadanego tempa i zasnął, z głową żałośnie opartą o blat. W tej szczególnej atmosferze klapserka zdecydowała się na zwierzenie.
    
    - Tak bardzo podoba mi się ten chłopiec – wzdychała. – Ten nasz młodociany amant. Czy wiesz, że każdego dnia ci zazdroszczę? Coś mnie w środku skręca, kiedy widzę, jak się całujecie, dotykacie. Przepraszam, że to mówię, ale chciałabym być tobą.
    
    Pomimo alkoholowej przysłony, zdałam sobie sprawę, że wyznanie nie przyszło jej łatwo. Dziewczyna ujawniała przede mną swą wstydliwą frustrację, szukała pewnie jakiegoś pocieszenia. Bardzo chciałam jej w tym dopomóc, ale nie przychodziły mi do głowy żadne rozsądne słowa. Nigdy nie byłam w tym dobra.
    
    - Wierz mi, wcale nie jest fajnie ...
«12...91011...26»