1. Kamila nauczycielka (IV). Coraz bliżej


    Data: 23.03.2022, Kategorie: nauczycielka, uczeń, gra, Autor: Falanga JONS

    ... temat.
    
    - I myślisz, że to wystarczy?
    
    - Na razie wystarcza. A potem i tak nie będzie potrzebne – wzruszył ramionami nawiązując do znanej wszystkim swojej sytuacji materialnej.
    
    - I tyle ci wystarczy do złapania jakiejś dziewczyny i wydawania pieniędzy ojca?
    
    - A Daniel na co panią wyrwał? Na strzelane bramki? Czy może stosował jakieś kruczki prawne? – szelmowsko kontynuował temat Bartek, nie zważając na mało kulturalną formę wypowiedzi. Zresztą wiedział, że Daniel, którego wszyscy zdążyli już jakoś poznać, jako niezbyt typowy dorosły, nie ma nic specjalnie przeciwko tego typu konwersacji.
    
    - Nie... Na bezbłędne podanie szyku okrętów liniowych Nelsona i Colingwooda pod Trafalgarem – palnęła z luzackim uśmiechem.
    
    - O, tyle to ja też bym umiał – ożywił się, generalnie milczący do tej pory Łukasz.
    
    - To podaj ustawienie Hiszpanów i Francuzów – zaproponował zaciekawiony Daniel.
    
    - Hm, Flota Połączona... Villenueve na "Bucentaure", czyli okręcie flagowym, Hidalgo de Cisneros na "Santisima Trinidad", największym okręcie tamtych czasów. Co tam jeszcze były za statki... "San Agustin", "Neptune"... Jakbym pomyślał, to jeszcze coś bym sobie przypomniał...
    
    - Nieźle, nieźle – pochwalił Daniel. – Ja w twoim wieku pewnie nie podałbym żadnego oprócz "Victory" Nelsona. Całkiem fajnie, zaimponowałbyś takim pannom jak Kamila... A skoro ich tu nie ma, to możesz pocałować oryginalną Kamilę – przez pokój przeszedł lekki śmiech a Łukasz lekko się zaczerwienił.
    
    - Ruszaj do ...
    ... boju jak ten Nelson, czy jak mu tam – pochwycił na wpół ironicznie Błażej. Wyzwany tylko wzruszył ramionami. Ale tematyka rozmowy, jak i kolejne opróżniane puszki z piwem z minuty na minutę podnosiły atmosferę.
    
    - Czyli uważa pani, że pojedynek na wiedzę, zakończyłby się inaczej niż wczorajszy przy stole – odważniej zaszarżował Bartek.
    
    - Jako wychowawczyni nie powinnam tak mówić, ale z tobą pewnie tak – uśmiechnęła się lekko złośliwie.
    
    - Wiemy, że siłą rzeczy, ma pani opanowaną wiedzę na temat języka polskiego...
    
    - Oj, zaraz się zarumienię – weszła mu w słowo, popisując się lekką ironią.
    
    - Ale może w innych dziedzinach zgasilibyśmy panią.
    
    - Wszyscy? Wy wszyscy przeciwko mnie samej? Chcecie się rzucić na mnie samą? – odrzuciła włosy patrząc pewnie w twarz chłopakowi i zdając sobie sprawę jak dwuznacznie brzmią te słowa.
    
    - No może nie tak... Ale skoro jest pani taka mocna we wszystkim – świadomie podpuszczał nauczycielkę.
    
    - To co wtedy? – twardo patrzyła w niego dalej domyślając się do czego zmierza.
    
    - To myślałem, że może zrobimy jakiś rewanż za wczoraj. Że może pani chce wziąć ten rewanż.
    
    - Ach... - pokiwała głową rozumiejąc wszystko doskonale. – I jak by to miało wyglądać?
    
    - No na przykład, zadalibyśmy określoną liczbę pytań i gdyby ktoś nie potrafił odpowiedzieć, to zdejmowałby ubranie – galopował coraz odważniej. Wizja rozbieranej nauczycielki znajdowała się ponad racjonalnym myśleniem. Liczył, że mimo przeciętnej wiedzy, jakoś da radę i coś ...
«12...567...15»