1. – Beg me! – Pegg me...…


    Data: 30.03.2022, Kategorie: fellatio, femdom, Autor: PióroAteny

    ... przeciwnym siedzeniu. – Wybiłam cię z rytmu?
    
    – Tak, ale to dobrze... Myślałem o tym, o czym nie powinienem – powiedział, patrząc, jak kobiecie podnosi się brew, która jednak szybko opadła, gdy mu się przyjrzała. Miał dziwne wrażenie, że Dalia wręcz lustruje go wzrokiem. – Coś nie tak?
    
    – Nie, nie... Wszystko w porządku. Smakuje ci kawa?
    
    – Tak, jest pyszna. Ale... Mam wrażenie, że mocniej grzeje – powiedział, zaglądając do kubka.
    
    – Nie mów tego nikomu, ale dodałam szczyptę chilli. Na dworze jest tak przerażająco zimno, a ty jesteś taki szczupły... Nie chciałam, żebyś zamarzł – Dalia znów się uśmiechnęła, patrząc na długie palce chłopaka. Pomyślała o tym, jak bardzo żałuje, że różnica wieku między nimi jest tak duża... On, na oko miał jakieś góra dwadzieścia lat, ona prawie trzydzieści pięć, chociaż duchem była młodsza od Hiacynta. On zaś, swoją powagą wydawał się być co najmniej dwa razy starszy. Chociaż... Znów mu się przyjrzała i zwróciła uwagę na to, że jego oczy są zaszklone. Widywała go wcześniej i zawsze ubierał się w żywe kolory, a od pewnego czasu nosił tylko czerń. Dodała jeden do jednego i poczuła smutek.
    
    – Dziękuję... Jest naprawdę cudowna. Może być pani spokojna, nikomu nie powiem – Hiacynt uśmiechnął się, jak rzadko, bez wymuszenia.
    
    – Och, proszę. Tylko nie pani, bo mam wrażenie, jakbym była od ciebie trzy razy starsza. Mów mi Dalia – wyciągnęła do niego rękę, którą on delikatnie uścisnął.
    
    – Hiacynt, ale to już pa... wiesz – powiedział i znów ...
    ... napił się kawy. Tym razem wyraźniej poczuł to chilli i oblizał się. – Bardzo lubię tu przychodzić...
    
    – Zauważyłam – Dalia puściła do niego oko, przez co on znów się zawstydził. Słodko... pomyślała, ale szybko przywołała się do porządku. – Następnym razem mogę ci zrobić coś specjalnego, jeśli trafisz na moją zmianę. Powiedz po prostu kasjerce, że chcesz niespodziankę, ona skojarzy o co chodzi i mi przekaże.
    
    – To strasznie miłe, ale nie wiem dlaczego...
    
    – Po prostu lubię cię i jesteś stałym klientem. Chcę, żebyś przychodził tu częściej – powiedziała, uśmiechając się ciepło. Miała ochotę dotknąć jego ręki, ale powstrzymała się. Zerknęła na zegarek i zauważyła, że do końca przerwy zostało jej już trochę ponad pięć minut. Akurat, żeby wypalić papierosa. – W porządku... Ja zmykam, a ty rozkoszuj się swoją kawą.
    
    – Dziękuję i obiecuję, że będę częściej tu zaglądał – uśmiechnął się, czując się naprawdę docenionym. Jeszcze nigdzie nie nazwali go stałym klientem, więc przygryzł kant kubka, żeby ukryć poszerzający się uśmiech. Patrzył na oddalającą się Dalię i chyba pierwszy raz miał okazję przyjrzeć się jej figurze. Miała bardzo szerokie biodra i dosyć wąskie ramiona, jednak wydawało mu się to seksowne. Zauważył, że kobieta narzuca na ramiona kurtkę i wychodzi na styczniowy ziąb, zawzięcie grzebiąc w kieszeni. Na szczęście dla niego, stanęła w zasięgu jego wzroku, więc mógł obserwować, jak wyciąga cienkiego papierosa i wkłada go sobie do pełnych ust. Odpala i z przyjemnością ...
«1234...11»