1. Świat według Emilii (I)


    Data: 15.04.2022, Kategorie: nimfomanka, lato, Autor: emillienne

    ... ich prącia. Zostały im jakieś takie maleństwa, przy których nawet wczorajszy makaron Bardzo Ważnego Łysola wygląda jak kutas Rona Jeremy'ego. U dobrego jebaki nie ma żadnego związku miedzy wielkością ciała a zdolnościami do ruchania. Byłam kiedyś z takim jednym chłopakiem, który miał około metra siedemdziesięciu wzrostu. Jego kutas też nie był imponujący. Ot, taka standardowa wielkość, jeżeli wiecie, o czym mówię. Cuda zaczynały się, jak stwardniał. Wieszałam mu na nim żelazko, wiaderko z wodą, dwukilogramowe hantle a on nawet na milimetr nie odchylił się w dół. Taki dar natury.
    
    Jebaki znają doskonale właściwości swojego ciała i perfekcyjnie je wykorzystują. Wszystkie rozmowy, jakie się z nimi prowadzi prędzej czy później zahaczają o seks. A w zasadzie o jego aspekty fizyczne. Potrafią dokładnie określić, jaką pozycję podczas bzykania przyjąć, żeby poruszający się w pochwie członek dawał partnerce maksimum satysfakcji. W zasadzie skupieni są wyłącznie na sobie. Nie, to nie znaczy, że nie myślą o partnerce. Wręcz przeciwnie, są cali skupieni na daniu jej jak największej rozkoszy. Tylko powodem tego nie jest empatia a tylko zwykłe, samcze dążenie do" sprostania zadaniu". Osobiście nigdy nic nie miałam przeciwko takiemu „sprostaniu". I nie mam nic przeciwko samczemu zadowoleniu z osiągniętych efektów, jeżeli nie muszę udawać okrzyków i gwałtownych wyrzutów bioder tylko nie mogę ich powstrzymać. Wiecie, o czym mówię. Niektórzy z nich swoją dbałość o zadowolenie partnerki ...
    ... rozciągają na etap przedkoitalny, kupując kwiaty i przepuszczają kobiety w drzwiach. Jest to ich inwestycja w swój ogólny obraz, który w nas chcą wykreować. Nie dajcie się jednak zwieść. Po ruchaniu, które zazwyczaj bywa długie i wyczerpujące od razu zasypiają. Nie pogawędzicie z nimi, nie wyżalicie się w rękaw z babskich trosk. Oni już swoje zrobili. Wykonali 150% normy, są zadowoleni z tego, że my jesteśmy zadowolone i są zadowoleni z tego, że sami też są zadowoleni. Mnie to odpowiada, ale rozumiem, że nie wszystkim samicom na tym świecie może to wystarczać.
    
    Przeciwieństwem jebaki jest marzyciel. Zazwyczaj marzy o wielkim uczuciu i każdy seks jest dla niego początkiem wielkiego związku, który się właśnie zaczyna. Już podczas zdejmowania spodni ma w głowie plan na następne kilka lat. Wspólne mieszkanie, ciąża, ślub, dzieci. W zależności od poziomu indoktrynacji religijnej kolejność może się trochę różnić. Z bzykaniem to bywa u nich różnie. Jedno jest pewne. Trzeba się więcej napracować, aby ich instrumenty nadawały się do spożytkowania. I zazwyczaj później jest fajnie. Bo marzyciel w ogóle nie myśli o sobie. On tylko chce, aby nam było dobrze. Gdybym powiedziała takiemu osobnikowi, że największą satysfakcję daje mi wbijanie gwoździ w jego kutasa, to poszedłby po młotek i gwoździe, po czym zacisnąwszy zęby położyłby swoją fujarę na stole. Może trochę przesadzam, ale niewiele. Kochankami są niezłymi, czułymi, wyrozumiałymi, z dużą wyobraźnią, która zastępuje im często ...
«12...4567»