1. Bądź niegrzeczna (III)


    Data: 19.04.2022, Kategorie: nieznajomy, flirt, kochanek, Autor: KAES

    Uniosłam zaspane powieki i przeciągle ziewnęłam. Leżałam jeszcze tak przez chwilę, wciąż dryfując w oparach nieświadomości. Gdy w końcu otworzyłam oczy poczułam to... wszystko w mojej głowie zaczęło pulsować, jakby za chwilę miało wybuchnąć. Z jękiem przewróciłam się na lewy bok. Leniwie wysuwając dłoń wygładziłam zmarszczki na pościeli, pozostawione przez Radka. Gdzie on teraz jest? Najchętniej sama bym to sprawdziła, ale ból skutecznie mi to uniemożliwiał. Przymknęłam oczy wsłuchując się w swój oddech. Miałam ochotę zasnąć i obudzić się następnego dnia. Ból nieznośnie krążył po wszystkich komórkach ciała drażniąc najwrażliwsze punkty. Poczułam suchość w ustach, która automatycznie kazała mi wstać. Ze smutkiem wysunęłam się spod pościeli układając stopy na zimnej podłodze. Przez ciało przeszedł chłodny, rozbudzający dreszcz niosący orzeźwienie. Ruszyłam w kierunku uchylonych drzwi. Wyszłam na korytarz, wyczuwając pod stopami puszystość krwistoczerwonego dywanu. Do nozdrzy dotarł słodki, uwodzicielski zapach. Skierował mnie wprost do kuchni. Stanęłam w progu i po raz kolejny otworzyłam szeroko oczy ze zdziwienia. Radek pochylał się nad piekarnikiem, a na szafce obok leżało kilka pomarańczy. Wiedziałam, że jest właścicielem restauracji ale pichcenie obiadków w domowym zaciszu jakoś mi do niego nie pasowało. Przesunęłam wzrokiem po pomieszczeniu. Cały rząd nowoczesnych szafek w czarno - czerwone pasy zastawionych mnóstwem drogiego sprzętu, dwa ogromne piekarniki, kuchenka ...
    ... podobnych gabarytów oraz wyspa kuchenna z kremowym blatem znajdująca się w samym centrum przekonała mnie, że jednak się mylę. W końcu któremu nie gotującemu facetowi byłoby to wszystko potrzebne? Z lekkim skrępowaniem weszłam do środka i usiadłam na wysokim krześle. Radek automatycznie odwrócił się do mnie a na jego twarzy pojawił się uśmiech. Bardzo seksowny uśmiech.
    
    - Dzień dobry. Jak ci się spało?
    
    - Dobrze, gdyby nie ten ból głowy - jęknęłam rozglądając się za czymś do picia.
    
    - Fakt, trochę za dużo wczoraj wypiłaś. Zaraz coś na to poradzimy, daj mi chwilę.
    
    Podszedł do szafki i wyciągnął jakieś opakowanie. Chwilę później postawił przede mną wysoką szklankę z wodą, w której musowała tabletka. Podniosłam ją na wysokość oczu i obracając w dłoni przyglądałam się tańczącym wokół pęcherzykom powietrza. Przesunęłam wzrok na Radka i dostrzegłam, że drgają mu kąciki ust.
    
    - Wyglądasz tak, jakbyś analizowała skład chemiczny. Spokojnie, trucizny nie dosypałem - powiedział z trudem powstrzymując śmiech.
    
    - No to masz szczęście - odpowiedziałam równie wesoło, układając usta w uśmiech.
    
    Przysunął krzesło bliżej mnie i siadając lekko otarł się o ramię. Przez ból głowy przedarł się przyjemny dreszczyk rozchodzący się po całym ciele. Serce przyspieszyło i nerwowo odsunęłam od siebie szklankę. Odwróciłam wzrok by po chwili spojrzeć mu prosto w oczy. Znowu czułam to elektryzujące napięcie przechodzące z jednego ciała w drugie. Nie dotykaliśmy się a ja wciąż to czułam. Czułam ...
«1234...9»