1. Bądź niegrzeczna (III)


    Data: 19.04.2022, Kategorie: nieznajomy, flirt, kochanek, Autor: KAES

    ... nieco intensywniejszy. Zanim jednak weszłam usłyszałam strzępek rozmowy.
    
    - Pamiętaj o tym co ci powiedziałem. Rozumiesz?
    
    Nie wiem czego to dotyczyło, ale ton głosu Radka nie był przyjazny. Weszłam do środka. Obaj siedzieli przy wyspie kuchennej. Przed nimi stał dzbanuszek z kawą i taca z rogalikami.
    
    - Już jesteś. Czekaliśmy na ciebie. - W głosie Radka wyczułam radość pomieszaną z ulgą. Nie wiedziałam o czym rozmawiali, ale miałam nieodparte wrażenie, że ta rozmowa dotyczyła mnie. Tomek z zamyśleniem spoglądał w okno. W dłoni trzymał nietkniętą filiżankę z kawą.
    
    - Musiałam się odświeżyć. Co tu macie? - Ciekawie zerknęłam na tacę.
    
    - Najpierw to - powiedział i podsunął mi pod nos szklankę. No tak, zupełnie o niej zapomniałam. Duszkiem wypiłam zawartość. Bąbelki delikatnie łaskotały język a płyn orzeźwił od wewnątrz.
    
    - Jak się czujesz? - zapytał z troską w głosie, zaglądając głęboko w oczy i przesuwając palcem po wierzchu mojej dłoni.
    
    - Nie najlepiej. Ale wy chyba mieliście więcej szczęścia i kac was ominął - westchnęłam ciężko i cofnęłam dłoń wiedząc, że za chwilę przestanę racjonalnie myśleć.
    
    - Po prostu za dużo wypiłaś. Nie powinienem ci na to pozwolić. W końcu sama powiedziałaś, że unikasz alkoholu - stwierdził trzeźwo stawiając mnie tym samym do pionu. Dokładnie w tym samym momencie dostrzegłam na twarzy Tomka ironiczny uśmiech. Widziałam tylko jego profil, ale nie trudno było to zauważyć.
    
    Psia krew. Po co ja mu to mówiłam? Przecież nie przyznam ...
    ... się teraz, że piłam, by dodać sobie animuszu! W restauracji odmówiłam alkoholu, by móc wszystko kontrolować. Wczoraj to było jednak coś innego...
    
    - Masz rację - potulnie przytaknęłam konsekwentnie omijając wzrokiem Tomka. Radek wstał, wyjął trzy talerzyki, postawił je na blacie i usiadł obok mnie.
    
    - Częstujcie się - rzekł zachęcająco wskazując głową tacę.
    
    - Ja dziękuję. Muszę jechać do pracy. Wrócę późno. Trzymajcie się - cierpkim tonem wyrzucił z siebie nadmiar informacji i szybko poderwał się w kierunku korytarza. Wyszedł nawet nie spoglądając na nas. Radek zajęty nakładaniem rogalików nawet tego nie zauważył.
    
    - Najpierw kawa - powiedziałam napełniając filiżankę po brzegi. Upajając się jej smakiem dostrzegłam, że Radek spochmurniał.
    
    - Coś się stało ? - zapytałam siląc się na lekki ton.
    
    - Tak. To znaczy nie. Nie ważne - próbując wybrnąć położył mi dłoń na podbródku i kciukiem uniósł kącik ust do góry. Mimowolnie się uśmiechnęłam.
    
    - Spróbuj. Muszę wiedzieć, co o nich myślisz - kontynuował.
    
    Sięgnęłam po najbliższy rogalik i odgryzłam kawałek. Ze środka wypłynęła ciemna czekolada. Nie chcąc nabrudzić szybko wysunęłam język i oblizałam nadzienie. Uniosłam wzrok i spotkałam jego ciemne spojrzenie. Wpatrywał się we mnie uparcie. Oblizałam wargi. Drgnął i kąciki jego ust nieznacznie uniosły się w górę. Odgryzłam kolejny kawałek i poczułam słodycz rozlewającą się po języku... i coś jeszcze. W środku zatopione były kawałki pomarańczy. Smakowały wyśmienicie. ...
«1234...9»