-
Niewiara. Trwoży się serce moje
Data: 02.06.2022, Kategorie: miłość, niepewność, namiętność, zazdrość, Autor: adix
... dlaczego z nim jesteś? – Podpłynąłem bliżej. – Pokaż mu czerwoną kartkę i wyrzuć z boiska. – Nie słyszałeś teorii, że kobiety lubią niegrzecznych chłopców? – A ty dałaś się złapać w pułapkę wyzwania, żeby zmienić go w grzecznego, uroczego dżentelmena? – Coś w tym stylu. – Ale ty wiesz, że go nie zmienisz? – Nawet trochę? – Zrobiła kwaśną minę. Pokiwałem przecząco głową. – Twoja misja jest z góry skazana na porażkę. – Chciałem wybić z jej głowy chłopaka, przez którego będzie wkrótce tylko cierpieć. – Taki facet jest jak sinusoida. – Wiem, zapewnia skrajne emocje. – No właśnie. – Ale jest magnes, który nas przyciąga. – Jaki? – Te skrajne emocje wywołują w kobiecie pożądanie. – Pożądanie? – Podniosłem głos. – Raz pożądanie, a innym razem atak wściekłości. – Chciałem przedstawić go w jak najgorszym świetle. – Ale tacy faceci zamiast godzinnego głaskania po brzuchu w łóżku, zapewniają dziki seks na plaży o zachodzie słońca. – Rozumiem. A ty jak ćpun potrzebujesz kolejnej dawki. – Poniosło mnie. – Tak, kolejnej dawki emocji i dzikiej rozkoszy. Patrzyliśmy na siebie przez chwilę w milczeniu. Zdałem sobie sprawę, że Ania wywołuje we mnie takie same skrajne emocje, jak jej nowy chłopak. Też byłem jak ćpun, który pragnął kolejnej dawki dzikiej rozkoszy. Miałem ochotę rzucić się na nią i uprawiać z nią dziki seks. Tu i teraz. – Ale tu jest super. – Położyła się na plecach, wystawiając piersi ponad lustro wody. Patrzyłem jak wodą ...
... opływa jej krągłe piersi, które wynurzały się i zatapiały w rytm pracy jej rąk i nóg. Opalone, mokre ciało błyszczało w rozpalonym słońcu. Wyglądała zachwycająco na tle błękitnego nieba odbijającego się w lustrze wody. Boże, jak ogromnie pragnąłem ją dotykać i pieścić. Wszędzie. – A ty jaką masz listę marzeń? – zapytała. – Co byś chciał w życiu zobaczyć? Wakacje w Turcji, czy Złote Piaski Bułgarii nie wydały mi się na tyle atrakcyjne, żeby o tym wspominać. – Chciałbym zobaczyć start rakiety. – Start rakiety? – Zdziwiła się. – Oryginalny pomysł. – Chciałbym dożyć startu rakiety, która poleci na Marsa z ludźmi na pokładzie. – Podniosłem rękę do góry jakbym podążał za startującą rakietą. – Skąd takie marzenie? – Sam nie wiem dlaczego bardziej interesują mnie informacje z pustynnego Marsa, niż plotki o tym, że sąsiadka Grażyna zrobiła loda Januszowi spod szóstki. – I nawet plotki o nowej sąsiadce opalającej się topless na swojej działce by cię nie zainteresowały? – No, to chyba jedyna plotka, którą bym sprawdził. Szczególnie, gdybyś ty była tą nową sąsiadką. Ania odwróciła głowę w moją stronę i obdarzyła mnie słodkim uśmiechem. Lubiłem kształt jej ust, gdy się uśmiechała. Powiększona górna warga jak u Avril Lavigne dodawała jej dziewczęcego uroku i dawała nadzieję na cudowne doznania podczas fellatio. Ania wyszła z jeziora, potrząsnęła głową, aby pozbyć się wody z włosów i położyła się na trawie. Musieliśmy wysuszyć się w słońcu przed założeniem ...