-
Niewiara. Trwoży się serce moje
Data: 02.06.2022, Kategorie: miłość, niepewność, namiętność, zazdrość, Autor: adix
... wysokiego miejsca na zawodach we Włoszech. – Dzięki. – Kiedy kolejne zawody kitesurfingowe? – Za miesiąc w Polsce. Mam nadzieję, że przyjedziecie? – Pewnie, że wpadniemy. – Ucieszyłem się, że zobaczę ją na desce z żaglem jak pędzi wśród morskich fal. – Powinnam ćwiczyć, a słońce rozleniwia. – Spojrzała w górę na żar lejący się z nieba. – Muszę przebiec dzisiaj piętnaście kilometrów. – No to biegniemy razem. – Zapaliłem się do pomocy. – Będę cię motywował. – A od kiedy ty biegasz? – Marta uderzyła w sarkastyczny ton. – Żebyś udaru nie dostał. – Zamiast podziękować za pomoc siostrze, to takie kpiny w moją stronę. – Trener personalny się znalazł. Tylko ją spowolnisz w tym biegu i przez ciebie nie zdobędzie złotego medalu na zawodach. – Zły dzień w pracy? Koleżanka obgadała, czy szefowa krzywo spojrzała? Wytknęła język w moim kierunku. – Kupiłeś lody po drodze? – zapytała, a ja usłyszałem „idź sobie, nie zachwycaj się tak Anią przy swojej dziewczynie”. – Zaraz przyniosę. Poszedłem się przebrać. Założyłem szorty i nową koszulkę. W kuchni przygotowałem lody z malinami i borówkami. Kilka minut później znów podziwiałem dwie pięknie opalone dziewczyny. Przysiadłem obok Marty, ale przesunąłem leżak w bok, aby cieszyć się widokiem jej młodszej siostry. Wdzięczny byłem Marcie, że nie przeszkadzało jej, gdy Ania opalała się przy mnie topless. Marta przekręciła się na leżaku, podniosła nogi do góry i położyła stopy na moich udach. Pomachała ...
... delikatnie palcami stóp dając mi sygnał, żebym zajął się masażem. – Jak tam wasz trójkącik? – zapytała Ania. Wyczułem prześmiewczy ton głosu. Pewnie Marta zdążyła wtajemniczyć ją w nasze problemy i Ania wiedziała, że Patrycja spotyka się teraz z Dawidem. – Nie ma trójkąta. Jest czworokąt – odpowiedziałem zgryźliwie. – Chyba nie pozwalasz Marcie na seks z innym? – Oburzyła się. Nie! – krzyknęła Marta, wywołana do odpowiedzi. – Patrycja układa sobie życie z nowym chłopakiem, więc nasz potrójny związek przestał istnieć. Czasami wpada do nas pogadać, ale nie kończymy dnia na wspólnych igraszkach. – I jak odnajdujesz się w zwyczajnym, nudnym, monogamicznym świecie? – Uspokoiłam głowę. Już nie zastanawiam się, czy Paweł mnie jeszcze kocha, gdy śmieje się głośniej z jej dowcipów niż moich, albo gdy całuje ją dłużej niż mnie. – I nie brakuje ci już tych emocji, gdy czułaś się pożądana przez dwie osoby? Marta zwiesiła smutno głowę. Poprawiła okulary przeciwsłoneczne, abyśmy nie dostrzegli co kryje w spojrzeniu. – Czas iść dalej. Postawić na coś, co ma przyszłość – mówiła bez przekonania, spoglądając w moją stronę. – A jak tobie układa się z Mateuszem? – Zapytałem Anię, chcąc przerwać trudny dla Marty temat. – Chyba nie jestem stworzona do związków na odległość. – Masz za duży temperament. – Zawyrokowałem. – Ciężko upuścić tyle energii przez telefon. Zamyśliła się. – Coś jest w tej teorii. Jak się spotykamy, to też potrzebujemy czasu, aby się ...