1. (Nie)dola autora (II)


    Data: 04.06.2022, Kategorie: fellatio, intryga, Autor: Pavo

    ... po chwili rozchyliła je ochoczo, jakby przypomniała sobie że przecież właśnie tego oczekiwała.
    
    Zaczęła składać na całej długości penisa soczyste pocałunki, sprawiając że nabrzmiał do absolutnych granic wytrzymałości. Zeszła też nieco niżej, do moszny, i łechtała ją przez chwilę językiem. Nie trwało to jednak długo, zrazu powróciła bowiem ku górze. Zbliżając się ponownie do główki poczęła rozchylać wargi coraz szerzej i szerzej...
    
    Gdy była już na samym jego czubku, szybkim ruchem bioder wcisnąłem go w jej gardło. Tym razem nie miałem wątpliwości – otworzyła oczy chyba tak szeroko jak tylko mogła. Ja z kolei mogłem chwycić ją za głowę i pomóc jej w nieuniknionym, ale nie zrobiłem tego, i postąpiłem słusznie. Odczekałem aż przyzwyczai się do posiadania tak dużego narzędzia w ustach i wreszcie przystąpiła do działania.
    
    Chwyciła mnie rękami za biodra, podczas gdy głową zaczęła poruszać w górę i dół. Nie próżnowała też językiem – pracował nawet intensywniej niż kilka chwil temu, gdy się całowaliśmy. To tańczył na czubku, to zataczał kółka wokół żołędzi, czasami zatrzymując się gdzieniegdzie i skupiając się ze szczególną uwagą na jakimś miejscu.
    
    Obawiałem się że wręcz zabraknie jej tchu, ale nie mogłem kazać jej przestać. Nie wytrzymałbym oderwania się ode mnie jej ust. Jęczałem z przyjemności tak ogromnej, że aż nie poznawałem swojego głosu. Nie wydawałem go z siebie od wielu miesięcy i miałem wrażenie że brzmi wręcz głupio. Ale ruchy wykonywane przez Anię nie dały mi ...
    ... za długo o tym myśleć.
    
    Do tej pory Ania skupiała wzrok na penisie. Jednakże gdy wyjęczałem że dochodzę, przeniosła go na mnie. Jej oczy wydawały się nieprzeciętnie duże gdy wpatrywała się w moje. Jeszcze krótka chwila...
    
    Masa nasienia jaką musiała przyjąć przeraziła ją. Tak wyczytałem z jej spojrzenia, które wraz z pierwszą falą spermy wyrażało głębokie zdumienie z ilości płynu tłoczonego w usta. Połknęła pierwszą porcję, a po chwili także i drugą. Przyszło jej to z niejakim trudem, ale nie mogłem nie kryć podziwu. Co prawda na czubku penisa pojawiły się jeszcze ostatki nasienia, ale stwierdziła że nie da rady przyjąć kolejnej porcji. Nie miałem jej tego za złe. Ruchem ręki sięgnąłem do kieszeni spodni, która tym razem znajdowała się na wysokości kolan, i wyjąłem z niej chusteczkę do nosa. Wytarłem w nią resztkę biało-żółtego płynu i odrzuciłem na podłogę.
    
    Na podłogę usiadła też Ania, dysząc nie mniej niż ja. Wyciągnąłem rękę i włożyłem dłoń w blond włosy, drapiąc ją po głowie. Odwróciła się w moją stronę, twarz mają na wysokości penisa. No i co się mówi w takiej sytuacji?
    
    - Może mówmy sobie po imieniu? – zaproponowałem.
    
    ***
    
    Nie da się ukryć, że Ania rzeczywiście była jedną z moich największych fanek. Od czasu naszego pierwszego spotkania widywaliśmy się prawie codziennie.
    
    Chociaż początkowo nie chciałem wierzyć w to co zaszło (gdy Ania opuściła za pierwszym razem mieszkanie, jak idiota zacząłem szczypać się po całym ciele, by przekonać się że wszystko nie ...
«12...567...12»