-
Moja mała dziewczynka (III)
Data: 05.06.2022, Kategorie: opiekun, wakacje, delikatnie, Autor: Radeck
... zaczął powoli zasypiać. Leżał odkryty w króciutkich spodenkach z piżamy. Przebudził się czując jak mu je Dorota zdejmuje. Podniósł się lekko, by jej to ułatwić. Spojrzał na nią, wyglądała bardzo ślicznie w świetle księżycowej poświaty. Zaczęła mu masować jego członka, było mu tak dobrze, ale był znużony, więc miał zamknięte oczy. Gdy lekko otworzył oczy zobaczył w drzwiach balkonowych cień, podniósł lekko głowę, ale cień zniknął. Wydawało mu się, pomyślał. Teraz i on zajął się cipeczką Doroty wypiętą w jego stronę całując i liżąc ją, czuł jej zapach i smak. Był gotowy, Dorota usiadła na nim i zaczęła go ujeżdżać rozpoczynając taniec jej pupcią. Było mu dobrze bosko. Słyszał jęki, ale nie była to Dorota, otworzył oczy, a tuż przy nich przyglądając się im stała Ania z ręką w swoich majtkach, a drugą na swojej piersi. Maciek w pierwszej chwili był zaskoczony, oburzony, ale potem podnieciło go to, że ich ktoś ogląda jak się kocha z Dorotą. Podniecało go to, że młodziutka dziewczyna przyglądając się im masturbuje się. Zamknął oczy słysząc coraz głośniejsze odgłosy Ani. Dorota przeżywając swoją ekstazę, zamarła na chwilkę sztywniejąc westchnęła kładąc się na Maćku i całując go w usta. Przez moment Maciek spojrzał w bok, Ani już nie było. Maciek jeszcze nie był gotowy cały czas tkwił swoją maczugą w cipce leżącej na nim Doroty, posuwając ją dalej. Po krótkiej chwili znowu słyszał Anię. Teraz Ania stała od strony ich nóg mając na widoku w księżycowej poświacie tyłeczek Doroty i ...
... kutasa Maćka intensywnie walącego w cipkę Doroty. Maciek w tej chwili nie był w stanie myśleć, ani reagować. Jego ekstaza dochodziła do zenitu wystrzelił, Dorota wbiła języczek w jego usta. Gdy skończyli, to byli już tylko sami w pokoju. Rano Krystyna zrobiła im uwagę: - Moglibyście trochę ciszej to robić, wczoraj było za głośno, nie jesteśmy tutaj sami w hotelu. Dorota i Maciek lekko uśmiechając się odruchowo spojrzeli na Anię, a ona lekko spuszczając głowę, zrobiła niewinną minkę. Dzień przed ich wyjazdem do domu w nocy, gdy się kochali Maciek z Dorotą, było słychać głos Krystyny: - Dlaczego nie śpisz? Co ty robisz Aniu na balkonie? Z zacienionego kąta w ich pokoju wychodząc przez otwarte drzwi, już na balkonie odezwała się Ania: - Nie potrafię spać, jest taka śliczna noc. Zaskoczony Maciek natężył słuch, było słychać, że Krystyna wstaje z łóżka. Maciek szybko naciągnął na nich koc obleczony w pościel i znieruchomieli obydwoje z Dorotą udali, że już śpią. Przez przymrużone oczy widzieli, jak Krystyna zagląda z balkonu do ich pokoju. Po chwili Dorota szeptem powiedziała: - Mało brakowało, a Ania by wpadła. Na wczasach to była zabawa, że obie dziewczyny zwracały się do Maćka tato, a do jego siostry Krystyny mamo. Ale Dorota zwracała się tak nadal do Krystyny, a ta bardziej z nią zżyta nie protestowa traktując ją jak córkę. Urlop i wakacje się skończyły, życie wróciło do cotygodniowych ich spotkań. Maciek obiecał Krystynie, że zakończy ten ...