1. Donieck


    Data: 29.07.2022, Autor: MrHyde

    ... wcześniej nie widziała penisa. Dotknęła rozedrganymi palcami. Niepewnie, ostatkiem nadziei pytając wzrokiem, czy to na pewno konieczne, objęła dłonią.
    
    Patrzył na sterroryzowaną nastolatkę jak wygłodzona langusta na kobrę. Szczupła, o okrągłej twarzy i wyraźnie zarysowanym biuście. Brunetka. Sprawiała wrażenie niewinnej, prawie dziecinnej, ale już w pełni dojrzałej młodej kobiety.
    
    — Masz talent, skarbie. A teraz pocałuj. — Z wahaniem, z obrzydzeniem, nieznacznie rozchyliła wargi. Zamknęła oczy. I spełniła życzenie kozaka. — Jak masz na imię?
    
    — Alina.
    
    — Possij. Głębiej. Mocniej, skarbie.
    
    W końcu podszedł Grigorij.
    
    — Dobrze wam idzie, dzieciaki! — Zaśmiał się ochrypłym głosem. — Giuseppe, masz to na taśmie?!
    
    Gruby Włoch potwierdził uniesionym kciukiem.
    
    — Nic nie wyśpiewała ukropska kurewka — powiedział o Olji. — Odwiąż ją, Wania, od drabinki. Niech wyprostuje łokcie.
    
    — Musimy się spotkać — szepnął kozak do Aliny i pobiegł do wymęczonej ósmoklasistki.
    
    Odprowadził ją do kantorku.
    
    Gdy zamknął drzwi, Grigorij przystąpił do drugiego przesłuchania. Tym razem bez świadków, nie licząc włączonej kamery i lubieżnego kamerzysty.
    
    — Pokaż cycki! — rozkazał.
    
    — Ale on mówił, że nic więcej... — Zamilkła pod ciśnieniem złego grymasu na twarzy mężczyzny z blizną.
    
    Przypomniała sobie groźbę, że jak jeszcze raz się sprzeciwi, stanie się z nią to samo co z Olją. Zdecydowanym ruchem zdjęła bluzę przez głowę. Szybko rozpięła stanik. Pierwszy raz w życiu ...
    ... obnażyła się przed mężczyzną. Nie licząc lekarzy.
    
    Nie czuła już nic, ani strachu, ani poniżenia, ani wstydu. Chciała tylko mieć to już za sobą.
    
    Wzięła do buzi grubego członka. Ssała długo, z oczami szklącymi się od łez napierających strumieniami, przemagając ból policzków, zmęczenie mięśni, aż stary kacap łaskawie mruknął z zadowolenia. I przestał maltretować piersi.
    
    Nie zauważyła, jak w międzyczasie Anton przyprowadził pozostałe dwie uprowadzone dziewczyny.
    
    Masza z siódmej klasy i Anja, dziesiątoklasistka, obie długowłose blondynki, z obrzydzeniem i strachem odwracały wzrok od rozgrywającego się przed nimi i przed kamerą gwałtu. Odruchowo kurczowo złapały się za ręce, drżały ledwie stojąc na nogach jak z waty.
    
    Grigorij machnięciem ręki przywołał dziewczyny do siebie. Anton w mgnieniu oka wziął je pod ramię. Przyprowadził przed oblicze szefa.
    
    — Masz. Teraz twoja kolej. — Grigorij przekazał Alinę młodszemu koledze.
    
    Sam przyjrzał się nowym ukrofaszystkom.
    
    — Ładna buzia. — Pogładził Anję po wilgotnym policzku. — I cycek jest. — Pomacał po piersi. — To lubię. A ty co taka pryszczata? — zwrócił się do Maszy. — Chodź na materac. Będziesz pierwsza.
    
    Do Anji zawołał Wanię:
    
    — Zamykaj drzwi i chodź no tutaj. Robota jest dla ciebie.
    
    Chwilę później Giuseppe kręcił scenę zbiorowego odwetu na faszystkach.
    
    — Panowie, na trzy. Jeden, dwa, trzy! — Grigorij wydawał rozkazy.
    
    Na trzy, trzy pary męskich bioder jednocześnie ruszyły w ruch posuwisto-zwrotny między ...
«1...3456»