1. Donieck


    Data: 29.07.2022, Autor: MrHyde

    ... udami obezwładnionych nastolatek. Na trzy salę wypełnił jęk, pisk i lament. Giuseppe i jego pięć kamer byli w siódmym niebie.
    
    Skończywszy pracę, mściciele zamknęli dziewczyny w kantorku nauczycielskim. Żeby ochłonęły.
    
    Mieli tam mikrofon. Grigorij nauczony bogatym doświadczeniem wiedział, że mając śmierć przed oczami, zwłaszcza bezpośrednio po torturach, więźniowie często szeptem przekazują towarzyszom niedoli najbardziej skrywane tajemnice: imiona, adresy, kontakty. Wystarczy tylko dobrze nastawić elektryczne ucho i się wie, gdzie szukać wroga i kto ewentualnie mógłby szukać zemsty, kogo należy zlikwidować.
    
    Tym razem oczekiwania się nie spełniły. Dziewczyny w całkowitym milczeniu przeżywały doznane krzywdy. Gołe, obolałe, zgwałcone. Sponiewierane. Nie było im do rozmowy.
    
    Pół godziny później podwładni Grigorija przegonili je pod prysznic. Oczywiście pod czujnym okiem kamery Włocha.
    
    Bandycka logika podpowiadała, żeby unicestwić ofiary. W myśl klasycznej zasady: nie ma człowieka, nie ma problemu. Grigorij jednak lubił okazywać wielkoduszność. Uważał się za prawego człowieka.
    
    W wypadku tej konkretnej misji, z wypuszczeniem na wolność „ukaranych” faszystek mającej wnet dobiec końca, nie musiał się też martwić odwetem rodzin. I tak bardzo mało prawdopodobnym. Wkrótce miał zmienić miejsce służby, wraz całym z ...
    ... oddziałem wyjeżdżał z Doniecka. A los głupiego Antona, dokooptowanego na chwilę, nie spędzał mu snu z powiek. interesował go ani o jotę więcej niż los innych miejscowych żulików. Zatłucze ktoś potem żulika, to i lepiej. Jednego mniej będzie.
    
    — Panowie, pogratulujmy sobie sukcesu. Zadanie wypełnione na sto trzydzieści trzy procent — powiedział do podwładnych. — W planie były trzy dziewice. Dzięki niezwykłej gorliwości Antona — Pułkownik z uznaniem, po ojcowsku, poklepał chłopaka po ramieniu — i Riuryka — To pseudonim opołczeńca, który został przy bramie, pozorując wartę — mieliśmy cztery. Jedną gratis. — Giuseppe, teraz twoja kolej. Idź, wybierz sobie jedną. Ty też zasłużyłeś na ruchanie.
    
    ***
    
    EPILOG:
    
    Grigorij wrócił do Czeczenii i jeśli nie umarł jeszcze, to żyje i ma się nieźle. Wania i Riuryk trafili do Moskwy. Zostali oficerami OMON-u. Giuseppe podjął pracę u Michałkowa, znanego reżysera. Nawrócił się. Przyjął święcenia. Pracuje przy realizacji programu „Biesogon TV” na kanale Rossija 24 i jako videoblog w internecie. Anton zginął w zamachu bombowym.
    
    Olję, Anję i Alinę rodziny wywiozły z Doniecka. Masza została żoną jednego z komendantów opołczenia. Urodziła mu dziecko, po czym została wymieniona na młodszą. Za to jej rodzice są dumni z córki, zięcia i wnuka. Prawdziwi patrioci Donbasu, Rosji i Putina. 
«1...3456»