-
Sierpniowy urlop
Data: 30.07.2022, Kategorie: wycieczka, urlop, studenci, Autor: Baśka
... nas odebrać z Tlenia. Bardzo mi się ta propozycja spodobała, ale w tym momencie Marek skwitował krótko, spływ jutro, ale teraz to kolej na mnie i pokazując mi swoją szyszkę, tę "na uwięzi", stwierdził, że ona ma chęć znaleźć się w mojej Pupie. Domyślałam się tego, więc weszłam na łóżko i wystawiłam Pupę do góry, Marek ją dobrze nasmarował, po czym, na szczęście tym węższym końcem zaczął ją wsuwać. Napierając silnie Pupa puściła i zaczął mi ją wsuwać do środka. Nie da się ukryć, była zdecydowanie większa, niż pałka Karola, wchodziła ciasno i bardziej wypełniała przestrzeń Pupy. Gdy już ją całą wsunął poprawił się i przystawił swoją pałkę do Cipki. Ta, mając już koleżankę u góry wpuszczała pałkę Marka z dużymi oporami. Mocno pojękiwałam, kiedy się wsuwał, ale gdy już wszedł czułam go doskonale. Każdy jego ruch, każde pchnięcie kwitowałam pojękiwaniem, które przechodziło w coraz to wyższe tony, kiedy narastało nasze podniecenie, aż zaczęłam krzyczeć, dochodząc do orgazmu. Padłam kompletnie wyczerpana. Marek delikatnie wyciągnął swoją "zabawkę", daliśmy sobie po buziaku i chłopcy poszli spać do siebie. Ja jeszcze chwilę leżałam, ale też zaraz umyłam się i poszłam spać. Następnego dnia z rana pojechaliśmy na umówione miejsce, chłopcy wypożyczyli dwa kajaki, po drodze nabyli kilka opakowań piw i ruszyliśmy w drogę. Rzeczywiście, było to coś wspaniałego, fragmentami wręcz dziewicza przyroda, nietknięta ręką człowieka. Na początku ja płynęłam z Markiem, gdzieś w połowie ...
... drogi było piękne zakole i piaszczysty brzeg, to zrobiliśmy sobie dłuższą chwile na opalanie, dalej płynęłam z Karolem. Późnym popołudniem dopłynęliśmy do stanicy PTTK w Tleniu, zdaliśmy kajaki, a na parkingu czekał na nas już gospodarz, aby zawieść do domu. W pewnym momencie wjechaliśmy w las, ponieważ jechałam tą droga pierwszy raz, nie bardzo wiedziałam którędy jedziemy, aż gospodarz skręcił w bok, na leśny parking. Zatrzymał się, chłopcy zaczęli wysiadać, mówiąc, że matka natura ich wzywa. Rzeczywiście, po drodze wypiliśmy po kilka piw, więc zasadnym było "pójść na stronę". Widząc, gdzie oni idą, ja poszłam w przeciwną, znacząco oddalając się od samochodu. Wracając, podeszłam do samochodu, a tutaj chłopcy stoją jeden obok drugiego, jakby na coś czekali. Ja spojrzałam na nich, ale w tym momencie usłyszałam z ust gospodarza - sama zdejmiesz majteczki, czy Ci je mamy zdjąć - wskazując jednocześnie na stojący obok niewysoki stół. Popatrzyłam, a tam stół przykryty ręcznikiem Karola już na mnie czekał. Zdjęłam posłusznie majteczki, podeszłam do stołu i się na nim położyłam. Chłopcy przyciągnęli mnie bliżej krawędzi, tak, że unosząc moje nóżki, mieli swobodne wejście w Cipkę. No i mi doładowali. Pierwszy zaczął Marek, gdy dochodził byłam też mocno podniecona i głośno pojękiwałam. Gdy wszedł Karol dostałam orgazmu już nie jęcząc, a pokrzykując. Na koniec załadował się gospodarz ze swoim niemałym argumentem, ja już tylko krzyczałam w obłędnej ekstazie. Skończyli, ja owinęłam ...