-
Niespodzianka w ogrodzie
Data: 12.09.2022, Autor: horus33
... zaciśnięty otworek. Dyszałam, pociłam się, a on wycofywał i wbijał za każdym razem głębiej. Wreszcie poczułam go całego i dyskomfort ustał. Czułam jak bardzo ciasno jest we mnie, jak szczelnie jestem wypełniona. Zaczęło mi się to podobać. Uniosłam się na wyprostowanych ramionach, wdzięcznie wyginając plecy i wystawiając elegancko pupę. Rozejrzałam się odnajdując czworo wpatrzonych we mnie oczu wielkich przegranych. Ich dłonie ostro pracowały na sterczących penisach. Za to te dwa we mnie zaczęły na zmianę poruszać się, na razie jeszcze powoli i niezdarnie. Spojrzałam mężowi w oczy, żeby widział i zapamiętał mój udręczony wyraz twarzy. Wiedziałam jak bardzo to lubi. Szymon cały czas pieścił moje piersi, co dodatkowo dodawało mi bodźców. Ich penisy czułam jak dwa gorące tłoki jakiejś maszyny pracujące we mnie rytmicznie. Wyobraziłam to sobie i natychmiast podniecił mnie ten pomysł. Tłok Piotrka czułam dużo wyraźniej. Wychodził prawie do końca i wbijał aż jądra uderzały o cipkę. Zrozumiałam, że będę szczytować. Wcześniej miałam wątpliwości, ale teraz już wiedziałam. Masturbujący się mężczyźni zawsze mnie podniecali, szczególnie, gdy robili to na mój widok. Postanowiłam zagrać troszkę i jęczeć. Na razie będę to robić cicho jeszcze, ale w miarę jak orgazm będzie narastał będę głośniejsza. I tak było. Pod koniec prawie krzyczałam i nie było już w tym aktorstwa. Potem już tylko leżałam na piersi Szymona czując coraz mocniejsze i spazmatyczne ruchy kutasa w mojej pupie. ...
... Wsłuchałam się w moment, gdy trysnął i poczułam słabe ciepło jego spermy. Zdjęli mnie wreszcie ze swoich rożnów, a Szymon dokończył szybko ręką patrząc na moją nagą bezsilną sylwetkę. Pomyślała, że nie wyglądam zbyt ładnie, spocona, rozczochrana i z rozmazanym makijażem. Chyba nie przeszkadzało mu to za bardzo, bo doszedł po kilku sekundach. - Odpocznij – szepnął Albert przykrywając mnie prześcieradłem. Zaczęłam odpływać, gdy tylko wyszli. Usłyszałam jeszcze jak na nowo zaczynają imprezę. Obudził mnie język liżący moją cipkę, a zaraz później ktoś podniósł mnie do pozycji na pieska i bez słowa zaczął pieprzyć. Nie wiedziałam kto to i nie chciałam wiedzieć. Nie otwierałam oczu ciągle zaspana. Gdy sytuacja rozgrzała mnie bardziej zaczęłam pieścić się by szybciej dojść i udało mi się to szybciej niż jemu. Zasnęłam ponownie, ale nie na długo, bo ktoś znowu wpadł na pomysł żeby skorzystać ze mnie jeszcze raz zanim wyjdą. Podejrzewam, że robili to bez wiedzy Alberta, ale nie zamierzałam robić o to awantury. Niech mają. Nawet podobało mi się, że nie mogą się mną nasycić. Kiedyś opowiem mojemu mężowi o tym i podniecę go do czerwoności. Między innymi, dlatego nie chciałam wiedzieć kto mnie teraz posiadł. To opowiadanie obiecałem komuś tak dawno temu, że ta osoba pewnie już o tym zapomniała. Nie wiedziałem czy się nadaje. Często mam co do nich wątpliwości. Udostępniam je teraz, bo pomyślałem, że nie ma sensu żeby kurzyło się w szufladzie. Uniżenie proszę o komentarz czy trafiło w ...