1. Byłam niegrzeczną dziewczynką (III)


    Data: 16.09.2022, Kategorie: Incest bdsm klapsy, Brutalny sex Autor: Zdominowana

    Przez pierwsze parę sekund wahałam się, czy zejście na dół i otworzenie drzwi było dobrym pomysłem. W końcu zapewne taka okazja jak ta by się więcej nie powtórzyła. Chociaż z drugiej strony...
    
    - Martusiu? – Ojciec spojrzał na mnie z zatroskaniem i przeczesał moje długie kosmyki włosów.
    
    - Pójdę otworzyć. – Uśmiechnęłam się smutno i zaraz zaczęłam wciągać na siebie wszystkie rzeczy. Natarczywy gość jednak nie odpuszczał, więc jedynym wyjściem było dowiedzieć się czego u licha chce. Zbiegłam schodami na dół i otworzyłam drzwi. Nogi gwałtownie zaczęły wiotczeć, zaś twarz wyrażała strach. Mogłam właśnie oglądać Konrada stojącego pod moimi drzwiami. Ostatni raz widziałam go dwa lata temu, więc zareagowałam naturalnie i... spanikowałam. Próbowałam natychmiastowo zamknąć drzwi, jednak mi na to nie pozwolił, blokując je nogą. Gdy ponownie je otworzyłam, wreszcie zdobyłam się na odwagę by zapytać.
    
    - Czego tutaj chcesz? Jeszcze Ci mało? A może pozostałe zabawki Ci się popsuły i postanowiłeś wrócić do tej której jeszcze nie rozwaliłeś? – Syknęłam przez zaciśnięte usta, próbując nie okazywać, że moje ciało jest spięte i łzy cisną się do oczu.
    
    - Marta, to nie tak... - Ton głosu miał skruszony, choć wiedziałam, że to tylko kolejna sztuczka. – Po prostu zmieniłem się. Byłem na rocznym odwyku w ośrodku, gdzie oduczyli mnie tego. Tam zrozumiałem, że to z Tobą było mi najlepiej. Do tej pory mam w domu szczątki tej połamanej repliki statku, którą mi wtedy dałaś! Jest mi głupio. Bardzo głupio. Proszę porozmawiaj ze mną, daj mi jeszcze jedną szansę. Proszę!
    
    - Więc nadal trzymasz w domu pamiątkę po tamtym dniu? Myślisz, że Ci pozwolę znów namieszać w moim życiu? Zwłaszcza, że dzięki Tobie zamieniłam się w dziwkę, rozumiesz? Byłam na samym dnie. Może tego nie wiesz, ale ja też się leczyłam. A teraz moje życie wróciło do normy i ostatnie czego w nim chcę to Ty. Dlatego proszę wyjdź stąd...
    
    - Marta, nie potrafię tak odpuścić, wiesz o tym, prawda? – Moje pole widzenia zasłoniła czyjaś duża i silna dłoń. Położyłam na tej ręce swoje dwie małe i przymknęłam oczy.
    
    - Chłopcze, jest późny wieczór, mógłbyś dać mojej córce spokój? Przechodziła przez Ciebie bardzo długi i trudny okres.
    
    - Ja...
    
    - Nie ma „ja”, wynoś się do cholery! – Waldek przeczesał swoje włosy, spoglądając na niego ostrzegawczo.
    
    - Tak jest proszę pana. Marta, naprawdę porozmawiajmy kiedyś... – Drzwi się zamknęły, a po chwili objęły mnie silne ramiona mojego ojca. Przymknęłam powieki, pozwalając mu na to. Choć nie potrafiłam poukładać myśli, sądzę, że bez mojego ojca nie dałabym sobie rady. Odwróciłam się do niego przodem i wtuliłam bez słowa.
    
    - Mogę dziś spać z Tobą tatusiu? – Zapytałam nieco piskliwym głosem.
    
    - Oczywiście, że tak kochanie. I tak nie pozwoliłbym Ci zasnąć samej. – Z jakiegoś powodu tej odpowiedzi oczekiwałam. Wziął mnie na ręce i zaniósł do swojej sypialni, gdzie ściągnęłam z siebie wszystkie ubrania i wsunęłam się pod kołdrę, która pachniała pięknie, ponieważ ...
«1234...8»