1. "Czlowiek", akt 4: "Chlopcy" (2/4)


    Data: 22.09.2022, Kategorie: Inne, Autor: Michalina Korcz

    ... uchylone. Wszystko co musisz, to przekroczyć ich próg a potem zamiast gwałcić gospodynie, uwieść ją. Ja dwa miesiące temu na tym wyszedłem dobrze. - uśmiechnąłem się – Widzimy się na kolacji. - powiedziałem już po angielskuPo wyjściu, minąłem Julie niosącą apteczkę w ręku i popatrzała na mnie pytająco. Uśmiechnąłem się i wyjąłem jej pudełko z dłoni, po czym tak, jak pierwszej nocy podszedłem do niej, wciskając swoje wargi w szyje, a rękę pod sukienkę, dotykając przez majtki. Objęła mnie mocno, gdy docisnąłem ją do ściany, prowadząc delikatny masaż i równie gwałtownie oderwałem dłoń i wargi.- W nocy dostaniesz więcej. - odparłem, uśmiechając się wciąż przez nią obejmowany – Dlatego lepiej bądź gotowa, mamusiu, bo nie będzie jeńców. - pokiwała głową, zdejmując ręce ze mnie – Dei jest w sypialni?- Taaak… - mruknęła, chyba wciąż lekko pobudzona – Ale staarej. Poowiesz jej, że kolacja będzie za kwadrans?- Oczywiście. - kiwnąłem głową i ruszyłem do góryZapukałem do drzwi, do których zostałem doprowadzony tamtego dnia, gdy przyjechałem. Po chwili otworzyły się i wysunęła się głowa Dei, która otworzyła szeroko usta, po czym zagwizdała.- Może częściej będę kazała komuś przejąć nad tobą władzę? - zapytała – Aż mnie boli, że ja nie mogę sobie jej wziąć.- Kto powiedział, że nie? - wzruszyłem ramionami – Mój imp jeszcze żyje czy będzie wymagał interwencji medycznej jak Lena?- Trudna ...
    ... kwestia. - odparła, po czym znów cofnęła się do środka i wynurzyła z powrotem – Przytomny, ale zakneblowany. Chcesz go z powrotem?- A bawisz się dobrze? - zapytałem- Ostatnio było tak fajnie, jak poszliśmy po raz pierwszy razem do Juli. - wyszczerzyła się w tym swoim cudownym uśmiechu – Raczej już nigdy nie wpadnie na pomysł, by korzystać z jej tylnego wejścia…- Tylko nie przesadź, by się bał jej dotykać. - pocałowałem ją – To nie Hannah, tylko mój chłopak.- Wiem, wiem. - ściszyła głos – Powinni być zadowoleni za tydzień. - znów ją ucałowałem- Mama kazała powiedzieć, że kolacja będzie za piętnaście minut. - kiwnęła głową zadowolonaWreszcie zaszedłem z powrotem do sypialni i rozsunąłem zamek kojca, pozwalając wyjść Astrid. Usiadłem na łóżku, a urażona sunia z swoim nowym ogonem ułożyła się obok, kładąc swoją głowę na moich udach.- Jak twój pierwszy dzień kary? - zapytałem, gładząc jej włoski- Nudny. - odparła – Pani Dei wzięła mnie tylko na obiad i nawet nie pozwalała się przytulać. A pan co robił?- Same nudne rzeczy. - odpowiedziałem, nadal ją głaskając i patrząc przed siebie – Chcesz, by Hannah Ci wymasowała stópki przed kolacją?- Nie, bo byłam niegrzeczna. - odpowiedziała, stanowczo, więc pochyliłem się i ucałowałem ją w usteczka – A to za co?- Może niegrzeczna, ale mądra. - odpowiedziałem, gładząc ją po włosach – Może mądrzejsza od tych, na których ruchy muszę teraz czekać. 
«12...9101112»