1. JESZCZE BĘDĘ SZCZĘŚLIWA 7


    Data: 29.09.2022, Autor: Minka227

    ... tęsknię - i na tym chciała zakończyć, ale momentalnie zmieniła decyzję - za... bliskością... tęsknie za byciem kochaną... i także tęsknię za seksem...
    
    jestem tylko człowiekiem, nie cyborgiem... - podniosła głowę i spojrzała prosto w oczy Pawłowi – myślałam, że poradziłam sobie ze samotnością, ale tak nie jest. Chcę kochać i czuć się kochaną. I marze o seksie do białego rana...
    
    Uuuu, szwagierka, wreszcie wyszłaś ze swojej skorupy – Darek z pozostałymi był zaskoczony deklaracją dziewczyny – musimy ci znaleźć faceta.
    
    Po co szukać, skoro jest wśród nas Paweł – Iza od razu poszła na całość chcąc pomóc przyjaciółce – Pawełku, smaczny kąsek z tej naszej Patrysi?
    
    Oj, jeszcze jak smaczny... - wciąż patrząc w oczy kobiecie kontynuował – chodź do mnie, skarbie... Pati... proszę...
    
    Patrycja wciąż patrzyła w oczy Pawła. Poprosił, aby podeszła do niego, ale w głębi wzroku wyczytała to jako rozkaz. Zagryzła dolną wargę. Zdała sobie sprawę, że swoją wypowiedzią sprowokowała Pawła, ale teraz było już za późno, mleko się rozlało. Z drugiej strony wciągała ja ta gra. Motyle na nowo obudziły się w jej brzuchu. Na miękkich nogach podeszło do mężczyzny i usiadła mu na kolanach. Ktoś zaklaskał, co podchwycili pozostali. Dagmara powiedziała:
    
    No, tak jest lepiej. I korzystaj z życia, Patka. Mój braciszek zaginął, ale ty żyjesz. I to właśnie ty powinnaś wiedzieć, jak kruche jest życie – bierz je pełnymi garściami. Puść wodze fantazji i spełniaj swe marzenia.
    
    Niebezpieczne ...
    ... życzenia, szwagierko.
    
    Ale szczere. A teraz wypijmy po jeszcze jednym i przynajmniej my będziemy się zmywać.
    
    Jednak jakoś nie skończyło się na tym ostatnim drinku. Patrycja siedziała na kolanach kochanka i z każdą chwilą czuła się swobodniej. Przyjaciele aprobowali ten fakt w pełni. Może było to wynikiem alkoholu, ale w tej chwili nie obchodziło to jej. Czuła zniewalający zapach Pawła, jego ciepło. Jego dłoń pieściła – niby przypadkiem – je udo po wewnętrznej stronie. Jej sutki ponownie zaczęły się prężyć. Usłyszała szept:
    
    Majteczki już mokre?... już niedługo wygryzę twoją smakowitą cipunię...
    
    Delikatne pocałunki były kolejną zapowiedzią nadchodzącej nocy. Po kolejnych kilkunastu minutach towarzystwo zaczęło się zbierać. I jakoś nikogo nie dziwił fakt, że gospodyni odprowadza ich trwając w objęciu Pawła. W zasadzie mówiąc „w objęciu” to trochę za mało. Paweł władczo otaczał dziewczynę ramieniem. Kiedy stali przed domem objął ją od tyłu i mocno przyciągnął do siebie. Jego dłoń pieściła nabrzmiałą pierś.
    
    Paweł, widzę, że Patka nie będzie miała dzisiaj samotnej nocy. Także mam ochotę na igraszki z Izunią. Buziaki, Pati.
    
    Ledwo goście powsiadali do taryf Paweł wciągnął dziewczynę do domu i wrócili do ogrodu.
    
    A teraz, moja suczko, pozostał jeszcze deser...
    
    Rozpięła mu spodnie i zsunęła je wraz z bokserkami. Ujrzała penisa prawie w pełnej erekcji, uklękła i wzięła go w usta. Zachłannie pochłaniała go w ustach, na ile dała radę. Paweł złapał za włosy i po chwili to on ...