-
JESZCZE BĘDĘ SZCZĘŚLIWA 7
Data: 29.09.2022, Autor: Minka227
... zalewała pulsującą wciąż pochwę. Nie wychodząc kutasem z jej wnętrza, położył się pociągając kochankę za sobą. Wtulił się w jej spocone ciało. Byli jednym ciałem. Pieścił delikatnie jej nabrzmiałe piersi, pieścił pięknie wygolone łono. Wciąż nie miał jej dosyć. I chyba ze wzajemnością, bo po kilku minutach rozsunęła uda dając lepsze dojście. Tak. Chciała więcej. A raczej jej ciało wciąż było niezaspokojone. I wciąż spragnione. Paweł wysunął się zwiędłym już członkiem, a na jego miejsce wsunął trzy palce, dokładając po chwili czwarty. Patrycja zmieniła pozycję i położyła się na plecy, uginając nogi w kolanach i rozsuwając je na maksa. Podsunął jej poduszkę pod pupę i kontynuował regularną palcówkę. Kciukiem zahaczał raz po raz o czułe miejsce. Sperma pomieszana z jej sokami wyciekała z pochwy. Ściekała w dół. Kciukiem drugiej ręki zaczął pieścić słoneczko. Delikatnie, ledwo dotykając. Zauważył, że każde dotknięcie w tym miejscu pobudza dziewczynę jeszcze bardziej. Jeszcze nie była całkowicie gotowa na seks analny, ale Paweł wiedział, że to tylko kwestia czasu. Na dzisiaj musiały wystarczyć te delikatne pieszczoty. Patrycja biodrami zaczęła współdziałać z mężczyzną. Wychodziła naprzeciw atakującym palcom, nadziewała się coraz agresywniej na nie. Nadchodził kolejny już tej nocy orgazm, poczuł zaciskające się mięśnie na swojej dłoni, w końcu zastygła w swoich ruchach, a z jej pochwy pociekł strumień soków. Nie zastanawiając się wpił się swoimi wargami w jej nabrzmiałe wargi, spijał nektar wciąż płynący z wnętrza. Kąsał i ssał na przemian. Wiła się po całym łóżku, na ile miała możliwość. I na ile starczało jej sił. Marzyła o seksie do białego rana, ale kiedy tylko Paweł wtulił się w jej gorące ciało, poczuł wkrótce jej miarowy, równy oddech.