1. Wakacje z Gosią (2016)


    Data: 30.09.2022, Kategorie: delikatnie, wspomnienia, wakacje, Autor: darjim

    ... Ten ruch spowodował, że jej koszulka podjechała do góry odsłaniając tym samym jej zgrabne nóżki i kształtny tyłeczek, na którym opięte były śnieżnobiałe majteczki z delikatnego materiału.
    
    Nie uszło to oczywiście mojej uwagi jako rasowego faceta i oglądacza, albo podglądacza.
    
    Więcej takich widoków z samego rana – przemknęło mi przez głowę.
    
    Widok, naprawdę był niesamowity. Miałem wrażenie, że moje oczy dosłownie przykleiły się do ciała Małgośki.
    
    Myślę, że zrobiła to z rozmysłem, bo gdy odwróciła się, to musiała zauważyć moje spojrzenie, którego nie zdążyłem odwrócić lecz wcale nie była zmieszana. Siadła naprzeciwko i spojrzała na mnie.
    
    - Cieszę się, że wreszcie przyjechaliście
    
    - Ja też – uśmiechnąłem się
    
    - Długo to trwało
    
    - Sama wiesz jak to jest, zawsze coś tam wypadnie, jak to w życiu
    
    - Fajnie, że wziąłeś Młodą
    
    Podciągnęła kolana pod brodę.
    
    - Masz z nią dobry kontakt – kontynuowała – nie to, co ten mój.
    
    Tak dla wyjaśnienia: małżeństwo Gośki zakończyło się burzliwym rozwodem po czterech, równie burzliwych, latach. Mój związek też, ale w pokojowej i przyjacielskiej atmosferze.
    
    - Szkoda, że nie wyszło wam z Alą.
    
    - Wyszło – roześmiałem się – Sylwia... Tobie też Marcin wyszedł zupełnie nieźle. To fajny, ułożony chłopak.
    
    Do kuchni weszły właśnie wilki, o których była mowa.
    
    - Ooo.., już nie śpicie – zdziwiły się prawie jednocześnie
    
    - A wy to pewnie przyszliście tu we śnie – odparowałem
    
    - Ale my jesteśmy młodzi i nie możemy ...
    ... przespać życia
    
    - A nam, starym, już niewiele zostało, więc łapiemy każdą chwilę
    
    - Dobra. Koniec dyskusji - Goska wstała z krzesła – wynocha mi z kuchni. Robię śniadanie...
    
    Posłusznie wyszliśmy.
    
    Wieczorem Marcin zabierał Sylwię na osiemnastkę kumpla. Nie miałem właściwie nic przeciwko, ale uprzedziłem, żeby było wszystko ok. Uprzedziłem go lojalnie, że jakby coś nie teges, to mam broń, łopatę i niepodważalne alibi.
    
    To, oczywiście, był żart i tak został odebrany.
    
    Zostaliśmy sami.
    
    Siedzieliśmy w salonie przed telewizorem. Tyle nam zostało.
    
    - Wiesz, tęsknię do tych naszych chwil, to było jak cudowny sen – powiedziała opierając głowę na moim ramieniu
    
    - Ja też. To było niezwykłe i zawsze zostanie w naszej pamięci. Byliśmy swoimi pierwszymi kochankami a pierwszego razu się nie zapomina – nie wiem jak to się stało, ale wylazł ze mnie filozof
    
    - I szkoda, że jakoś tak przeminęliśmy
    
    - Widocznie tak musiało być
    
    - Pewnie tak
    
    - Na szczęście odnowiliśmy kontakt i już tak łatwo ciebie, a raczej was nie wypuszczę
    
    - No i zostały wspomnienia
    
    - Wciąż jak żywe
    
    - Oj, gdyby tak wrócić do tych czasów
    
    - Zawsze można spróbować wrócić – powiedziałem spoglądając wymownie na Gośkę
    
    Odwzajemniła mi to spojrzenie. Przez chwilę patrzyliśmy tak na siebie, bez słów a ja chyba nawet przestałem oddychać.
    
    Nagle pojawił się między nami piorun. W jednej sekundzie zrozumieliśmy wszystko. Wszystko stało się jasne, klarowne i czyste.
    
    Gośka złapała mnie za rękę. ...
«1234...11»