-
Wakacje z Gosią (2016)
Data: 30.09.2022, Kategorie: delikatnie, wspomnienia, wakacje, Autor: darjim
... zastanowiła się - Nie wiem – odparłem zgodnie z prawdą Naprawdę nie wiedziałem co powiedzieć. - Gośka? - podniosłem się – ty do czegoś zmierzasz? - Tak myślę o nas... Bo patrz... – ożywiła się – teraz jesteśmy tu, jest zajebiście... Poważnie... Dawno nie uprawiałam tak zajebistego seksu... I te eksperymenty... Ale jutro przyjadą dzieciaki, w niedzielę pojedziecie z Sylwią... I co zostanie?... Ani ty nie zamieszkasz tu, ani ja u ciebie... - I co proponujesz? - Zostawmy to tak, jak jest... Jesteśmy razem, to jest fajnie i super, ale bez żadnych deklaracji czy płomiennych wyznań... - Czyli wszystko opieramy na podłożu seksualnym? - Mhmm – potwierdziła - Wiesz... Niby ekstra... Bez żadnych zobowiązań, bez niczego... Sam seks... Gdybym ja to powiedział, to rozumiem, bo podobno każdy facet to świnia, tyle, że ogon jest z przodu i jak każdego faceta można byłoby posądzić, że myślę rozporkiem, ale ty... Taka romantyczna miłośna, pisząca wiersze... - Stałam się realistką... Bez urazy... Jesteś super facetem, którego chciało by się mieć przy sobie stale, ale... To nie wyjdzie... A więc dlatego musimy zostawić to wszystko tak, jak jest teraz... Nie mów mi nigdy, że mnie kochasz, bo to wiemy... Ja ciebie też... Nie mów, tylko to po prostu rób... Mówiąc to Gośka położyła się wygodniej i rozłożyła szeroko nogi prezentując swa piczkę. - Weź mnie jeszcze raz... Ostro, szybko, bez pardonu... Zbliżyłem usta do jej sromu... Kochaliśmy się, jak szaleni... Byliśmy w swoim raju i korzystaliśmy z jego dobrodziejstw, jak tylko można... Póki jeszcze on trwał. Póki jeszcze był nam dany... W sumie Gośka miała rację. Niech wszystko zostanie, jak było... Nie rzucimy przecież swojego życia ot, tak... Nasz pobyt skończył się. Wyjechaliśmy z Sylwią, zgodnie z planem, w niedzielę. Oboje pocieszaliśmy się, że Gośka z Marcinem pojawią się u nas pod koniec sierpnia...