-
Wakacje z Gosią (2016)
Data: 30.09.2022, Kategorie: delikatnie, wspomnienia, wakacje, Autor: darjim
... Teraz to ja już sama nic nie wiem. Sen to jest, czy jawa? Ty i ja tutaj? Tacy jacyś nierealni, jakbyśmy się wzięli z jakiejś bajki... - O tym samym niedawno myślałem - Głupstwa pleciesz. Gapiłeś się na mój tyłek... - To też, nawiasem mówiąc jest zgrabny.... - Czemu tylko nawiasem mówiąc – zaperzyła się przesadnie - Okej, jest zajebisty, ale o czym to ja mówiłem? - Że myślałeś... - Tak, myślałem, też mi się zdarza myśleć czasami – zaciągnąłem się ostatni raz i zgasiłem papierosa w popielniczce – też pomyślałem jakie to niesamowite, że jesteśmy tutaj. Czasem mam wrażenie, że to wisiało nad nami od początku i tylko my daliśmy ciała... - Czyżbyśmy byli na siebie skazani? - Może... Kto to wie? - spytałem retorycznie - Może nie zastanawiajmy się teraz nad tym. To może być tylko chwila, jakiś impuls, który wkrótce zagaśnie... - Już jesteś o tym przekonana? - Nie, ale znam życie... Ty zresztą też... Na razie jest fajnie i nie psujmy tego, a jak będzie dalej, to się dopiero okaże... - Może masz rację... - To, co? Jeszcze zalegamy, czy bierzemy się do życia? - Dopiero przed ósmą... Myślę, że pozalegamy... Zalegaliśmy prawie do południa. Dzwoniły dzieciaki, że jadą na wycieczkę na zamek... Siedzieliśmy w salonie gapiąc się w telewizor. W sumie warto by wiedzieć co się dzieje na świecie, chociaż z drugiej strony kogo to obchodzi. Nas w każdym razie wcale. Bawiłem się trochę swoim telefonem. Nagle olśniła mnie myśl. Wstałem, ...
... uruchomiłem aparat fotograficzny i skierowałem obiektyw w stronę Gośki. Zrobiłem zdjęcie. Potem jeszcze jedno. - Co robisz? - Zdjęcia - To widzę, ale po co? - Na pamiątkę Nie przestawałem robić zdjęć. Naciskałem migawkę raz za razem. Krążyłem wokół Goski jak ćma i zmieniałem perspektywy. Gośka odłożyła pilota. - Poczekaj – odezwała się tajemniczo Jednym ruchem ściągnęła t-shirt, który miała na sobie. Widok jej nagich piersi był cudowny. Gosia usiadła w pozie grzecznej dziewczynki ze złączonymi kolanami i dłońmi na nich. Miała na sobie jeszcze kuse szorty w kolorze różowym. Wkrótce zresztą je ściągnęła. Robiłem zdjęcia, a ona zmieniała pozę do każdego następnego. Na początku nie ingerowałem, ale po jakimś czasie zacząłem komenderować. - Daj rękę wyżej... tak... spojrzyj w prawo... teraz popatrz na mnie.. No istny artysta i jego niesamowita modelka. Przećwiczyliśmy chyba wszystkie pozy, jakie były nam znane. - Weź ze sobą aparat – odezwała się prowadząc mnie po schodach na górę Przeszliśmy do sypialni. Tu wzięła ode mnie telefon. - Teraz ty – rozkazała – rozbieraj się powoli Wiedziałem, że tak to się skończy i nie miałem nic przeciwko temu. Gośka fotografowała. Trochę się dziwnie poczułem, ale nie tym, że jestem nagi, ale faktem, że jeszcze tego w życiu nie robiłem. Pod względem modelingu byłem kompletnym laikiem. - No nieźle – stwierdziła Gośka – jak tu się włącza kamerę? Pokazałem jej jak. Stanęła przede mną ...