1. Wakacje z Gosią (2016)


    Data: 30.09.2022, Kategorie: delikatnie, wspomnienia, wakacje, Autor: darjim

    ... Trochę
    
    - Ale za to przebudzenie było cudowne
    
    Przeniosłem rękę najpierw na brzuszek Gosi, potem na jej wzgórek łonowy. Masowałem jej myszkę.
    
    - Cudownie – wyszeptała
    
    Zamknęła oczy poddając się mojej pieszczocie.
    
    Jęczała cichutko.
    
    - Połóż się na brzuchu – poprosiłem
    
    Wpadł mi do głowy kolejny pomysł, który chciałem zrealizować.
    
    Zrobiła to.
    
    Ja przysiadłem lekko na wysokości pupy Gosi. Klęczałem mając ją między zgiętymi w kolanach nogami.
    
    Nachyliłem się nad nad plecami Gosiaczka i zacząłem składać subtelne pocałunki idąc w dół kręgosłupa do miednicy. Doszedłem wkrótce do tego miejsca, gdzie plecy się kończą. Podniosłem się lekko i przesunąłem dalej. Rozsunąłem pośladki Gosi i już chciałem sunąć między nimi czubkiem języka, gdy nagle drgnęła zdecydowanie...
    
    - Darek, nie... - zareagowała błyskawicznie, ale nie podniosła wcale głosu – tam nie. Nie chcę tak.
    
    - Spokojnie – uspokoiłem ją – nie przekroczę dozwolonej granicy, nie musisz się obawiać
    
    Po tych słowach dalej kontynuowałem pieszczotę.
    
    Sunąłem językiem między jej pośladkami. Na dłużej zatrzymałem się przy anusie. Kręciłem językiem wokół niego. Delikatnie, powoli i subtelnie. Żadnych gwałtownych ruchów.
    
    Ok. To prawda. Chciałem włamywać się szturmem w głąb jej pupy. Myślałem, że mi się uda.
    
    Ale jeśli tego nie lubiła i nie chciała, to ok., Ja nie chciałem jej urazić.
    
    Miałem tylko nadzieję, że takie pieszczoty, które nazwałem okołoanalnymi wchodzą w grę. Na razie nie ...
    ... protestowała.
    
    Skoro penetracja analna – nie, to trudno. Ja to, zaakceptowałem, mając nadzieję, że kiedyś zdobędę tę twierdzę. Ale nigdy nic „na chama”. A przyznaję, że marzę o tym, by spróbować seksu analnego. To jedna z rzeczy, których nie robiłem, a bardzo chciałem, ale trudno.
    
    Nie zamierzałem jednak wcale, aż tak do końca, się nie wycofywać.
    
    Położyłem wzdłuż pośladków swojego penisa. Wyglądało to, jak hot- dog.
    
    Nakryłem dłonią i zacząłem poruszać się w przód i tył...
    
    Gosia leżała bez ruchu poddając się moim czynnościom. Przytuliła policzek do poduszki. Miała zamknięte oczy. Zagryzła tylko zmysłowo dolną wargę.
    
    Przyznaję, że zawsze mnie to rozkładało na łopatki.
    
    Położyłem się obok Gosi.
    
    - Kusi cię moja pupa, co? – spytała cicho
    
    - Kusi – pokiwałem głową – nigdy tego nie robiłem, a zawsze chciałem spróbować
    
    - Nic specjalnego
    
    - Robiłaś to?
    
    - Raz
    
    Swoją drogą, to chyba standardowa odpowiedź na pytanie o seks analny.
    
    Ale to nieważne.
    
    - Świntuchy jesteśmy – stwierdziła Gosia zmieniając temat – stare konie z nas a zachowujemy się, jak nastolatki upajające się po raz pierwszy seksem i to nie na własną rękę. Przecież my przez trzy dni nie wychodziliśmy z łóżka
    
    - Mnie to osobiście nie przeszkadza, a tobie?
    
    - Mnie też nie, ale czy to głupio nie wygląda?
    
    - Dlaczego głupio? - zdziwiłem się – jesteśmy w takim wieku, że nic już nie jest głupie. Możemy robić wszystko...
    
    - I co z tego będziemy mieli?
    
    - Coś tam zawsze zostanie?
    
    - Ciekawe co? - ...
«12...891011»