-
Wakacje z Gosią (2016)
Data: 30.09.2022, Kategorie: delikatnie, wspomnienia, wakacje, Autor: darjim
... Jednocześnie wstaliśmy. - Chodź – powiedziała i pociągnęła mnie w stronę jej pokoju Całowaliśmy się gorąco i namiętnie zrzucając po drodze ubrania. Półnadzy opadliśmy na łóżko nie odrywając od siebie ust. Leżałem na Gosi i całowałem jej szyję, ramiona schodząc w stronę piersi. Po chwili wpiłem się w nie i ssałem różowe, twardniejące już sutki. Ona wczepiła palce w moje włosy i dociskała do nich głowę. Zaczęła gładzic moje plecy i delikatnie drapać paznokciami. A ja szedłem dalej ku pępkowi. Wsadziłem czubek języka w ten krater i drażniłem go lekko. Rekami masowałem piersi Gosi. Nasze ruchy były pośpieszne, szybkie, może trochę nerwowe, ale byłem świadomy każdej przepływającej sekundy i każdego uderzenia serca. Zsuwałem się niżej. Złapałem palcami gumkę od jej piżamy i razem z majteczkami ściągnąłem w dół. Całowałem jej obrośnięty wzgórek łonowy, by po chwili podnieść się i wrócić do ust Małgośki. Muskałem ustami jej twarz. Usta, policzki, czoło, nos. Odwróciliśmy się i teraz Gocha leżała na mnie przejmując inicjatywę. Podobnie jak ja, zaczęła zjeżdżać z pieszczotami w stronę pasa. Po chwili zsunęła ze mnie spodnie oraz slipki a mój nabrzmiały penis zakołysał się uwolniony z ciasnej niewoli. Ściągnęła mi całkowicie spodnie, potem pośpiesznie pozbyła się swego dołu od piżamy i położyła obok. Przylgnęliśmy do siebie bardzo szczelnie całując się i pieszcząc dłońmi swe ciała. Gośka objęła mnie nogami. - Wejdź we mnie – wyszeptała w moje ucho – weź ...
... mnie Rozłożyła szeroko nogi. Zbliżyłem penisa do jej rozgrzanej do czerwoności szparki i jednym mocnym pchnięciem znalazłem się w środku. Położyłem się na Gosi wykonując mocne pchnięcia. - O tak, o tak, o tak, mocniej, mocniej, szybciej, tak, tak... - jęczała - Kocham cię, Gosiu – wydyszałem w jej ucho – zawsze marzyłem, że będziemy razem i jesteśmy, jesteśmy... Nasze oddechy i miłosne jęki splatały się ze sobą,, wypełniały wzajemnie wznosząc się i opadając wraz z nami. Co jakiś czas spoglądałem na Gośkę chcąc zobaczyć w jej oczach wielki płomień namiętności lub jak w lustrze, zobaczyć ten, który płonął we mnie. Oczy jednak miała zamknięte a głowę zwróconą w lewo. Jęczała w ekstazie z każdą chwilą głośniej i głośniej. Głęboko łapała powietrze. Obejmowała mnie mocno nogami i nie wypuściła nawet gdy doszedłem strzelając nasieniem w jej wnętrze. Doszliśmy oboje. Leżeliśmy wtuleni w siebie uspokajając się powolutku. Obudziłem się przed piątą. Wstałem i zabierając ze sobą papierosy chciałem wyjść na balkon. Już łapałem za firankę, by ją odsunąć, kiedy zobaczyłem za oknem siadających właśnie na ławce Sylwię i Marcina. Odsunąłem się nieco od okna... Oni siedzieli przez chwilę obok. Potem Marcin przysunął się bliżej i objął Sylwię. Ona przytuliła się do niego. Zaczęli się całować. Patrzyłem na to z mieszanymi uczuciami. Z jednej strony coś się we mnie burzyło a z drugiej pojawiło się rozczulenie tym słodkim widokiem. Obudziłem Gośkę. - Chodź i ...