1. Challenge


    Data: 02.10.2022, Kategorie: studniówka, przyjaciółki, wyzwanie, przygodny seks, Autor: CichyPisarz

    ... zauważyła po długiej rozmowie Aleksandra. - To bardzo rzadka cecha. I niezwykle cenna.
    
    - Tak, staram się. Tak, by wilk był syty i Kansas City - zaśmiała się używając wesołego powiedzonka. - Nie lubię oszukiwać. Po prostu.
    
    - To prawda, że to... o czym mi mówiłaś - spojrzała z troską - mocno sprawę komplikuje - oznajmiła i zamilkła, jakby wciąż szukając sensownego rozwiązania. - Wiesz, kiedyś byłam taka jak ty... - zaczęła.
    
    - To chyba niedawno, bo nieźle wyglądasz - przerwała miłymi słowami Ola. Poczuła się dojrzalsza, bo mówiła dorosłej kobiecie na ty. I wciąż tak miło się gadało.
    
    - Flirtujesz ze mną? - oskarżyła rozmówczynię, udając zdziwienie. Tylko szeroki uśmiech na pełnych ustach Aleksandry świadczył, że pytanie jest retoryczne. Powiedziała to w tak sympatyczny sposób, że nastolatka mogła pomyśleć, że jest na odwrót.
    
    - Nie - zaprzeczyła Ola - mówię prawdę. Pani - jakoś odruchowo użyła tej oficjalnej formy dla okazania szacunku - od zawsze kojarzyła mi się z jakąś modelką, albo gwiazdą filmową. Nawet nie tylko z powodu urody, a ze sposobu bycia. Jakbyś - nieświadomie przeszła na ty - od zawsze miała naście lat i tak miało już zostać - tłumaczyła Ola. Naprawdę teraz miała ochotę na zwierzenia. Dzisiaj pierwszy raz z kimś tak prawdziwie szczerze i otwarcie rozmawiała, pierwszy raz powiedziała komuś tyle o sobie. Miała wrażenie, że mama Nikoli jest tysiąc razy bardziej wrażliwsza i bardziej szczera od swojej córki. Taka dobra dusza. Najdziwniejsze, że zaczęła ...
    ... jej ufać jak sobie samej.
    
    - To zrobimy tak... - zapowiedziała Aleksandra, energicznie wstała i spojrzała na dziewczynę, która w całej swoje ciekawości co usłyszy, odruchowo założyła nogę na nogę i oczekiwała ciągu dalszego instrukcji. - Tylko uprzedzam, pomysł będzie szalony. Ale kiedy szaleć, jak nie w taką noc? - zaznaczyła, a jej czarujący uśmiech rozwiał u Oli wszelkie wątpliwości, ślepo zdała się na pomysłowość dorosłej przyjaciółki. - "Miło szaleć kiedy czas po temu..." - zaczęła cytować klasyka, śmiejąc się, że korzysta z takich archaicznych źródeł. - Boziu, wciąż to pamiętam - zaśmiała się dumna dorosła, kiedy w głowie układały się kolejne słowa. - Po tylu latach. Wkuwaliśmy to na pamięć w liceum i... wciąż to pamiętam - dziwiła się.
    
    - Kochanowski,
    
    -
    
    szybko rzuciła zadowolona, że pamięta autora słów i tytuł utworu, Ola. Czuła się jak w teleturnieju, albo na lekcji polskiego.
    
    - Wróćmy do teraźniejszości. Z polskiego bez problemu zdasz - uśmiechnęła się - ale... dziś czeka cię inny egzamin - spojrzała poważnie Aleksandra.
    
    I nagle szok! Aleksandra, jakby nic, wjechała dłońmi pod sukienkę i zaczęła zdejmować bieliznę.
    
    Ola widziała te skryte za czarnym suknem sukienki koronkowe tajemnice. Nawet błysnął jej kształt uroczej kępki dość gęstych włosów łonowych, kontrastujących z ogoloną na gładko okolicą sromu. Serce zabiło Oli mocniej, w skroniach zaczęło coś mocno pulsować. Stała przed nią mama Nikoli i niby w zwyczajny sposób (ale dla dziewczyny był to ...
«12...111213...19»