-
Challenge
Data: 02.10.2022, Kategorie: studniówka, przyjaciółki, wyzwanie, przygodny seks, Autor: CichyPisarz
... niezwykle zmysłowy i erotyczny obraz) zsuwała majteczki, lekko poruszając na boki biodrami. Spokojnie wystąpiła z leżącej na podłodze koronkowej szmatki, podniosła ją i podeszła do nastolatki. - Masz, będziesz miała dowód. Na pewno zapytają? - położyła zawiniątko na wytartym siedzisku sofy. - Powiesz, że zrobiłaś to ze mną. To chyba przejdzie, nie? - zakomunikowała. - Pasuje? - Ale... - Zaskoczoną Olę zamurowało. Kobieta usiadła obok nastolatki i chwyciła ją za dłoń. - I nie musisz im zdradzać tego, co mi. One nie muszą tego o tobie wiedzieć. Po prostu wykorzystałaś okazję. to , wariactwo, po trupach do celu, tyle - zaśmiała się. - Żadna cię nie przebije - dodała. - Podpowiem ci tylko. Niech wie o tym - spojrzała na zmiętą koronkową bieliznę - tylko Nikola, nikt więcej. Znajdziesz na to sposób. A jak nie to trudno. Ale spróbuj. Te puste dziewuszki... Ups!, , nie powinnam tak o nich mówić - zaśmiała się, by Ola jednak wiedziała, że ona ma to gdzieś i właśnie tak o nich myśli - uwierzą jej we wszystko, a ona będzie wiedzieć, że to moja bielizna. Przynosiła mi ją dziś do łazienki z szuflady w sypialni. Będzie jej głupio, ale nikomu nie powie, kogo... zdobyłaś - zaśmiała się. - Ale to i tak kłamstwo - zauważyła Ola. - Już wolę powiedzieć prawdę. Poważnie. Dzięki, ale... Nie muszę... - Musisz. - Wkurzona porządnością nastolatki Aleksandra, nie wytrzymała. Pochyliła się nad młodą przyjaciółką i pocałowała ją prosto w usta. Język wepchał się do ...
... bezwładnych ust małolaty i z pasją, wręcz namiętnie, zaczął się w nich poruszać, szukając towarzystwa. - Dotknij mnie tam - szepnęła i powoli kierowała dłoń Oli do swojego krocza. - Możesz, pozwalam ci - westchnęła, wciąż całując zdębiałą Olę. - O tak, widzisz jakie to proste - chwaliła nerwowe ruchy palców drobnej dłoni, które jakby zapoznawały się z zagłębieniami i wypukłościami krocza. - I nie będzie już, że kłamiesz - mruknęła. Ola odwzajemniała pocałunki z... chęcią. Czuła się zaskoczona i... oszołomiona. Najpierw miała wrażenie, że śni, później, że marzy. Kiedy zagłębiając się powoli w szparce, gdzieś do połowy długości palca, poczuła wilgoć i ciepło wnętrza pani Aleksandry i otrząsnęła się z amoku, to się działo naprawdę. Cudowne uczucie. Nie chciała, by to się kończyło. Biegała oczami po twarzy całującej się z nią kobiety. Widziała doskonałe linie brwi, gęste rzęsy, delikatny makijaż i pięknie zaczesane włosy z perfekcyjnym przedziałkiem i znowu wiedziała, że to się dzieje - pieści się z mamą przyjaciółki. To nie były omamy. I chociaż była przerażona, nie myślała przestać. - Pieść mnie. Właśnie tak, powoli - mruknęła podekscytowana i zatracona Aleksandra. - Jeśli tylko chcesz oczywiście. Nic na przymus - szeptała ubezpieczając się, nie chciała robić nic wbrew dziewczynie. Muskając teraz ustami te smakujące tytoniowym dymem Oli, chciała ją przygnieść swoim ciałem i pieścić się do upadłego. Jednak powstrzymała przypływ żądzy. - Możemy skończyć, jeśli... Zrozumiem. Chciałam ...