-
Challenge
Data: 02.10.2022, Kategorie: studniówka, przyjaciółki, wyzwanie, przygodny seks, Autor: CichyPisarz
... środkowy palec powolutku prześlizgiwał się w jej wnętrzu, kciuk skupiał się na twardniejącej wciąż łechtaczce. Widziała tylko wpatrzone w nią pełne dzikiej fascynacji oczy Aleksandry, która dzikością spojrzenia ją onieśmielała. - Dlaczego? Podoba mi się - wyznała nastolatka. - Bardzo - dodała, płonąc wstydem, a zarazem czując dziwną odwagę. - To nie jest dobre miejsce na... Uwierz mi. Taka relacja pomiędzy dwoma kobietami... jest zbyt piękna - tłumaczyła spokojnie, niezwykle ciepłym głosem Aleksandra. - Nie niszczmy tego, robiąc coś, czego będziemy żałować. Proszę, nie tutaj. Pierwszym wrażeniem nastolatki było, że pani Aleksandra szuka wymówki. Jednak już po chwili Ola poczuła się ważna i ufała w szczerość towarzyszki. Wyznanie, wyznaniem, ale wypowiedziana przez Aleksandrę prośba, świadczyła, że kobieta naprawdę traktuje ją poważnie, na równych zasadach, jak partnerkę, nie małolatę. W dodatku jej oczy mówiły wszystko. Poza tym w głosie wyczuwała coś desperackiego, zmysłowego, szaleńczego. Ola bała się tego, ale coś pchało ją do zaskakującego nawet ją samą zachowania. Poczuła przypływ odwagi. Nie myślała długo, po prostu powtórzyła za głosem z jej wnętrza: - OK. Ale pod jednym warunkiem - tu poczuła napierający na nią z mocą język, jakby wątpiący w jej młodzieżowe: "OK.". Już dziwiła się sobie, skąd ma tę śmiałość. - OK. - potwierdziła rozpalona kobieta. - Jakim? - Nie wiem, jak to powiedzieć, ale... chcę... cię pocałować. Tam - opuściła oczy i ...
... wskazała miejsce pieszczot swojej dłoni. Szybko uciekła wzrokiem. Przestraszyła się swojego ultimatum. - Od dawna o tym marzyłam. Nigdy nie miałam okazji - zwierzyła się. - Dobrze - zgodziła się, by uspokoić zdenerwowaną nastolatkę. - Tyle że już mówiłam, że to nie jest odpowiednie miejsce na... - Proszę - weszła jej w słowo Ola. - Śliczna jesteś, wiesz? Dopiero teraz to dostrzegłam. - Aleksandra patrzyła małolacie prosto w oczy, próbując coś z nich wyczytać, poprawiała jej kosmyki włosów i zakładała je za uszy. Chciała zyskać chwilę na podjęcie decyzji. Ta mała naprawdę ją zaskakiwała. Ależ tej Oli płoną oczy - podziwiała błysk żądzy. - I nad wiek dojrzała - dokończyła myśl. Kobieta rozejrzała się po korytarzu. Dłużej utkwiła oczy w drzwiach na niższe piętro. Docierające do uszu odgłosy zabawy też zdawały się być niczym niezakłócone, więc nikt piętro niżej nie otworzył drzwi. Było bezpiecznie. Podniecona kobieta przesunęła się do tyłu, oparła plecy o boczne oparcie sofy i powoli rozsunęła uda. Szybko obróciła głowę w przeciwną stronę, by nie widzieć, co się stanie. To była jej niema zgoda, resztę pozostawiała Oli. - Naprawdę tego chcesz? - zapytała po sekundzie ciszy. - Możesz się zawieść - próbowała odwieść Olę od ryzykownej próby. - Nie każdemu pasuje smak podnieconej kobiety. - Chyba o to się najbardziej bała, że Ola się rozczaruje. Kiwnięcia głowy, wpatrzonej w otwierającą się nagość, nastolatki, utwierdziły ją w przekonaniu, że nic nie zmieni jej ...