1. Challenge


    Data: 02.10.2022, Kategorie: studniówka, przyjaciółki, wyzwanie, przygodny seks, Autor: CichyPisarz

    ... kiedy tylko dziewczyny spokojnie stawiając kroki, przecięły salę i znalazły się przy wyjściu, Ami prawie pobiegła za nimi, jakby pozostając na krześle, miała ją ominąć niecodzienna promocja w ulubionej odzieżowej sieciówce.
    
    - Olka, mówiłam. Słabe ogniwo pęka. Wiemy, kto tu nie pasuje - mówiła pół żartem, pół serio Nikola, po tym jak po powrocie z przerwy na papierosa, kolejny raz zderzyły się ze sobą szklaneczki z drinkami.
    
    Trzy stojące przy stoliku przyjaciółki głośno wiwatowały, choć niewtajemniczeni nie mieli pojęcia, dlaczego robią to tak żywiołowo. Każdy brał te wiwaty za oznaki radości ze zbliżającego się wielkimi krokami zakończenia szkoły. Egzamin dojrzałości ma się raz w życiu. Tak samo studniówkę.
    
    Ola wzniosła toast. Widziała jak dziewczyny dały jej do zrozumienia, że powinna się spieszyć. Dwunasta zbliżała się nieubłaganie.
    
    Trójka rozbawionych przyjaciółek prawie wbiegła tanecznym krokiem na parkiet i zaczęła rytmicznie podrygiwać, a po chwili wiły się jak tancerki egzotyczne, momentalnie ściągając na siebie uwagę kolegów z rocznika, którzy otoczyli jej niczym chmara komarów bezbronnego żywiciela.
    
    Nie miała pojęcia, co nią powodowało. Chciała zrobić im wszystkim na przekór, pokazać, że nie ona jest właściwym obiektem do wyśmiewania. Zamknę im te wredne japy! - powtarzała, szukając w tym sposobu na znalezienie odwagi. Może nie była nigdy tak otwarta i odważna jak pozostałe, ale zawsze nadrabiała innymi atutami. Nie była żadnym słabym ogniwem. Aż ją w ...
    ... środku skręcało, bo nie miała pojęcia, jak zacząć. I z kim. Pomysły ulatywały jak w złym śnie. Czuła w głowie pustkę i ogarniała ją bezsilność. Tu zaczęły się pojawiać różne problemy.
    
    Zdeterminowana i zmotywowana rozmyślaniami, ruszyła na łowy. Pan Jarek i pan Igor nie byli nawet brani pod uwagę. Dziwiła się, że dziewczyny zdobyły się na odwagę wzajemnie uwieść ojca drugiej. Dopiero co dopuścili się skoku w bok, na pewno w jej podchodach będą dopatrywać się podstępu - tak myślała.
    
    Może ten wuefista? Nie. To nie był opiekun, w każdym bądź razie nie rodzic, a to by jej przyjaciółeczki na pewno wytknęły. Poza tym jeszcze kilka miesięcy będzie chodzić to tej szkoły, jak spojrzałaby w oczy belfrowi, który ją przeleciał?
    
    Na w pośpiechu obserwowanych facetów, jakby nie miała pomysłu i w ogóle chęci. Jak coś to się zmuszę i już! - mówiła do siebie przez zaciśnięte zęby, ale nadal nic nie wróżyło powodzenia.
    
    Zaczęła panikować. Ta niema presja przyjaciółek, które już teraz karały ją swoją obojętnością, zaczęła ją wręcz frustrować. Już pogodziła się z nową rolą, bycia ich koleżanką drugiej kategorii. Już nie raz obserwowała podobne banicje u innych.
    
    Skrycie pod stołem polała sobie kolejkę i, jakby wódka miała być magicznym eliksirem i rozwiązać problem, wychyliła drinka do samego dna. Słyszała, że to czasem pomaga na problemy różnej maści.
    
    Wiedziała już, że nie tak łatwo jest dać się przelecieć jakiemuś dorosłemu. Dziś zdawało się to być szczególnie niemożliwe. A nie ...
«12...678...19»