-
Challenge
Data: 02.10.2022, Kategorie: studniówka, przyjaciółki, wyzwanie, przygodny seks, Autor: CichyPisarz
... i dająca się obronić. Spojrzała też kolejny raz na nadgarstek na malutki zegarek o posrebrzanej bransolecie w odcieniu cekinów sukienki. - Co tak zerkasz? Spieszysz się gdzieś? - zaśmiała się Aleksandra. - Nie. Może. Nie ważne - pokręciła głową. - Trudno - dodała już jakby poza protokołem. - Myślisz, że jestem głupia? Pewnie rzuciłyście sobie jakiś , co? Tylko nie kłam. Macie... kogoś zaliczyć, tak? Pewnie do dwudziestej czwartej - śmiejąc się, zatroskana i ciekawa mama, wypuszczała ku górze dym papierosowy. - Opowiadałam jakiś czas temu Nikoli, że za moich czasów kilka dziewczyn się założyło, że po północy będą znowu Kopciuszkami, ale wcześniej będą bawić się jak księżniczki i... No wiesz, zaliczą. Ale to były tylko babskie ploteczki. Zdziwiona mina Oli mówiła wszystko. - Zostałaś ostatnia? - Aleksandra spojrzała poważnie, ale zarazem ciepło. - Tak - spuściła głowę, by ukryć wstyd. Wychodziła na nieudaczniczkę. - Powiedz, o co chodzi, a Bóg mi świadkiem, że ci pomogę - zapewniała. - Nie. Nie mogę. Przysięgłyśmy, że... - Przestań. Myślisz, że one nie wypaplają? Wierzysz w to? Znam takie jak one, a córkę to już rozszyfrowuję na wejściu. Tylko tak mówią. Jedna wysypie drugą już jutro. Nowiny pójdą w świat, zobaczysz - zapewniła. To było niezwykle przekonywujące. Aleksandra zachowywała się jak wszystkowiedząca o życiu mentorka. - To się pa... - poprawiła się - tobie nie spodoba, więc lepiej nie. Poza tym, u mnie, to... trochę bardziej ...
... skomplikowane. - Gdzie tyle czasu byłaś? Udało się? Bo mamy jedenastą, a my wszystkie zaliczyłyśmy drugą kolejkę - chwaliła się za całą trójkę Nikola. - Druga była lepsza - oceniła rozbawiona Paulina. - O wiele lepsza - zmarszczyła podbródek w uznaniu nie wiadomo dla kogo - siebie, czy taty Amandy. I ona i on byli tym razem bardziej wyluzowani, więc spotkanie było ciekawsze. Czuła od niego woń alkoholu, której za pierwszym razem nie było, sama też była kilka drinków odważniejsza. - W sumie na trzecie podejście już teraz mam chęć - potarła kolanami o siebie. - Tym razem też myślałam, że nie skończy - dołączyła się Amanda. - Znowu wróciłam ostatnia - zaznaczyła celowo. - Twój stary jest w tym naprawdę dobry - zwróciła się do Oli Nikola. - Podobało mi się. Nie będzie ci głupio, kiedy powiem, że mnie "tam" - spojrzała na swoje biodra - lizał. Ależ był wygłodniały. Prawie mi ją odgryzł - chichotała. - Nie - odparła Ola, a na jej ustach zaczął się pojawiać zagadkowy uśmieszek, który stopniowo się powiększał, jak tarcza wschodzącego zza horyzontu słońca. - Ej laski, najsłabsze ogniwo chyba zaliczyło misję - bąknęła zaskoczona Amanda. - Który to? - Żaden - odpowiedziała odważnie z siłą pewnej siebie kobiety. - Czyli nie... zaliczyłaś? - zapytała zdezorientowana Paulina, już nie wiedziała, co jest grane. - Żartowałaś? - spojrzała wprost w jej oczy. - Zaliczyłam. Nie, nie żartowałam. - Wciąż stała i promieniowała emocjami, dumą, czymś nieokreślonym, ale widocznym i ...