1. Mint 400


    Data: 17.10.2022, Kategorie: nieznajomy, masaż, Ameryka, Autor: starski

    ... sto dolarów za porządny masaż. – mruknęła na granicy słyszalności – Jeśli nie chcesz gały z połykiem. – Dodała, wyciągając łokieć na blacie. Drgnąłem. Fascynowało mnie, że istnieją kobiety z takim poczuciem humoru. Mimo woli, wzrok wpadł mi w szparę jej dekoltu. Uśmiechała się, ale brzmiała całkiem poważnie. Poczułem, jak włosy jeżą mi się na karku. Może bawiło ją moje zakłopotanie.
    
    - Żartujesz sobie ze mnie?
    
    - Nie, dlaczego? Ty zrobisz dobrze mi, ja tobie. Nie widzę problemu.
    
    Zastanawiałem się chwilę. Może to były jaja, może nie, może po prostu babka miała ochotę zabawić się z żółtodziobem, może widziała we mnie coś, czego dotąd nie dostrzegła reszta świata. Golnąłem ostro i pstryknąłem w kapelusz. Wstałem, łapiąc przewracający się stołek. Śledziła mnie uśmiechem. Dopiła i puściła Eddiemu oczko. Wychodząc, przytrzymałem dla niej drzwi.
    
    Było już zupełnie ciemno i tylko gdzieniegdzie, napędzane warczącymi agregatami latarnie, oświetlały nam drogę. Gdzie było wąsko, puszczałem ją przodem, mogłem wtedy rzucić okiem na umięśnione nogi i wypychające się spod opiętych szortów pośladki. Szal słodkich perfum ciągnął się za nią.
    
    Gdy weszliśmy do namiotu, byłem już tak napalony, że trzęsły mi się i ręce i nogi. Duga nie było, odwoził szychy z gazety do miasta, nie spodziewałem się jego powrotu. Zapaliłem światło. Żarówki zabrzęczały, zanim rozlały się w końcu żółtą poświatą. Minęła mnie i podeszła do jednego z dwóch łóżek. Posprzątałem przed zamknięciem, jak zwykle, ...
    ... obie leżanki zakryte były świeżymi ręcznikami. Dla rozluźnienia atmosfery miałem właśnie napomknąć, że ten namiot to prawdziwa gwiazda filmowa, ale ona najwidoczniej nie czuła się skrępowana. Zrzuciła plecaczek, jednym pociągnięciem, jak na filmach Playboya rozpięła koszulę i położyła ją na stołeczku. Wielkie, ciemne brodawki prześwitywały spod koronkowego biustonosza. Sięgnęła do tyłu i rozpięła go sprawnym gestem. Bez wahania dołączyła stanik do koszuli. Starałem się nie wyglądać jak głupek, który po raz pierwszy w życiu zobaczył cycki z bliska, nie wiem, czy udało mi się to oszustwo. Tymi sutkami mogłaby korkować butelki z winem. Uśmiechnęła się przelotnie.
    
    - Ładne? – zapytała niespodziewanie. - To od nich bolą mnie plecy. - Jakby nie było dosyć, wyprężyła się w tył. Trójkąty nieopalonej skóry lśniły w świetle żarówek — Nie wymyśliłem żadnej odpowiedzi. - Tu? - zapytała, opierając się o łóżeczko. Rozciągnęła się, zanim zdążyłem odpowiedzieć. Zgniecione ciężarem cycki, nadmuchały się po bokach jak pontony. Wyglądało na to, że naprawdę miała ochotę na masaż, o ile nie była to jakaś pokrętna, przyprawiająca mnie o zawroty głowy gra. Zsunęła z pleców koński ogon i spojrzała oczekująco. Drgnąłem. Czy działo się coś, co powinienem wiedzieć lub rozumieć? Czy wychodziłem na idiotę? Gdyby nie moja głupia odzywka o gale z połykiem, byłaby to zupełnie normalna sytuacja, jednak w tej chwili, nie byłem pewien niczego. Postanowiłem robić swoje, ewentualnie grać jak najlepiej w tym ...
«1234...9»