-
Ale to już było ... Gra.
Data: 03.12.2022, Autor: horus33
... usta i dotknął jej niepewnego języka. Całował ją zachłannie, z pasją. Jego dłonie mocno ściskały piersi powodując dreszcze, przesuwały się na plecy, kark, niecierpliwe. Miała wrażenie, że gdyby mógł pożarłby ją. Cholernie ją to podniecało, ta stanowczość przy, której czuła się malutka i słaba. Szarpnął ją za biodra przysuwając do siebie, ustawiając na krawędzi stołu. Dyszała z pożądania i emocji, gdy wreszcie oderwał się od jej ust. Szybko rozpiął spodnie i zsunął na kolana. Śpieszyło mu się. Jego penis stał celując główką między jej uda. Spojrzała na niego jak przysuwa się do jej rozchylonych płatków. Za chwile poczuła, jak napiera na nią szukając wejścia. Przyłapała się jak myśli „W dół, trochę w bok, jeszcze, jeszcze…”zupełnie jakby dawała mu podpowiedzi. Niedorzeczne myśli, a on ich nie potrzebował. Poczuła, jak twardy fiut rozpycha jej ciało. Była mokra, nabrzmiała i gotowa. Zachłysnęła się oddechem, gdy torował sobie drogę w głąb jej ciała. Jej ciasna, rzadko używana cipka niechętnie ustępowała przed jego kutasem. Jednak w tym starciu nie miała szans. Nieznajomy chwycił ją za biodra i wbił ponownie. Mocno. Teraz już jęknęła. Czuła go bardzo głęboko, tak bardzo, że wydawało jej się, nie może złapać tchu. - Szerzej nogi kociaku! – rozkazał jej do ucha z policzkiem przy jej policzku. Jego zarost kół jej delikatną skórę. - Nie mogę – jęknęła – spadnę. Zirytowany pchnął ją na blat stołu. Zimne drewno boleśnie zapiekło rozpaloną skórę. - Chwyć się pod ...
... kolanami! Mocniej!! Zrobiła co kazał podciągając kolana, aż do samych piersi. W tej pozycji nic teraz nie przeszkadzało mu wbijać się w nią po same jądra. Położył dłonie na jej udach, jeszcze bardziej dociskając je do brzucha i wbijał się w nią mocnymi uderzeniami. Leżała wpatrując się w niego ponad falującymi piersiami, pieprzona mocniej niż kiedykolwiek w życiu. Potężne pchnięcia w jej cipkę rozpalały ją. Była tak mokra, że wilgoć wypływała z niej i spływała rowkiem między pośladkami. Dzięki niej ślizgał się gładko powodując, że odlatywała. - Tak, tak, bież mnie, szybciej, mocniej – jęczała nie mogąc się powstrzymać. Jednocześnie malutka część jej umysłu, tego racjonalnego szeptała „Zrobił z ciebie sukę, zobacz jak się zachowujesz?” A jak miała się zachowywać, całkowicie podporządkowana woli nieznajomego. Co mogła zrobić, kiedy ją tak trzymał, tak pieprzył? Nagle puściła nogi i wyprężyła na stole. Dłońmi chwyciła się krawędzi stołu, czując, że eksploduje. Kopała nogami dopóki ich nie chwycił i nie unieruchomił, by móc znów ją brać. To było jak tortura, wrażliwa cipka reagowała na każde uderzenie tysiąc razy mocniej. Nagle przestał. Zostawił ją na stole i odszedł. Opadła wyczerpana, czując jak wstrząsają nią malutkie dreszcze. Leżała tak z nogami zwisającymi poza stół, nie dbając o to jaki widok sobą prezentuję. Nie miała siły by się wstydzić. - Chodź tutaj – usłyszała. Wiedząc już, że temu mężczyźnie nie sposób się sprzeciwiać zsunęła się ze stołu i chwiejąc się ...