1. Ruiny w lesie


    Data: 15.12.2022, Autor: andrewboock

    ... między udami powiew powietrza, który łagodnie smagał jej wilgotne wargi. Przygryzła usta opanowując ponownie narastające podniecenie i wsunęła spodenki. Zerknęła na ekran aparatu patrząc przez chwilę na kilkuminutowy filmik. Uśmiechnęła się zarzucając pasek na szyję wchodząc na łagodne wzniesienie, gdzie na szczycie spodziewała się wejścia na trasę powrotu do domu. Czuła się lekko, gdy pięła się w górę podpierając się na drżących nogach. Chciała wrócić do domu i oddać się ponownie rozkosznej przyjemności masturbacji. Nie zaspokoiła jeszcze w pełni swojej żądzy.
    
    Wspięła się na wzniesienie, gdzie między krzakami wiła się ścieżka prowadząca do ceglanego muru z dużą ciemną wyrwą. Marta zaintrygowana wybitym otworem podeszła uspokajając podcienienie w ciele, które niedługo zostanie sowicie zaspokojone w mieszkaniu. Nie mogła się doczekać zabawy swoimi gumowymi przyjaciółmi, ale chciała również zajrzeć przez dziurę.
    
    Dotarła do muru wyłaniającego się z pagórka. Zajrzała w ciemność czekając, aż oczy przyzwyczają się do zastanego widoku. Dostrzegła tylko zarys obszernego kopułowatego pomieszczenia, które skrywało się w ziemi. Podparła się o pokruszoną krawędź muru wkładając głowę do środka. Poczuła na skórze lodowate powietrze panujące wewnątrz oraz zatęchły zapach.
    
    Nagle dłoń osunęła się wraz z odpadającą cegłą. Marta zerwała się z strachu wyprostowując się w ostatniej chwili. Kawałek wzruszonego muru upadł na kamienną posadzkę kilka metrów niżej. Po pomieszczeniu odbiło ...
    ... się echo roztrzaskującej się cegły. Marta przycisnęła dłoń do piersi czując jak serce niemal zatrzymało się w gardle. Odetchnęła z ulgą uświadamiając sobie, że omal nie wpadła do mrocznego pomieszczenia. Pośrodku głuszy nikt by nie usłyszał stłumionego wołania o pomoc, jeżeli wcześniej nie zabiłby jej upadek z wysokości.
    
    Otrząsnęła się patrząc w ciemność wyrwy. Podniosła aparat zbliżając obiektyw do krawędzi otworu. Błysnął flesz rozświetlający zaokrąglone pomieszczenie. Dostrzegła przez ułamek sekundy jakieś podłużne kształty zwisające z sufitu. Wsunęła aparat do środka robiąc kolejne zdjęcie skupiając wzrok na chwilowej jasności. Nie mogła rozpoznać zarysowania, które ukazywało się na sekundę. Ponownie błysnęła fleszem, a następnie przejrzała zrobione zdjęcia.
    
    Zamarła wpatrując się w ekran z przerażaniem na twarzy. Sparaliżowana patrzyła na zdjęcie ukazujące wnętrze kopułowatego pomieszczenia. Z sufitu zwisały pulsujące macki oplatające szczątki ludzkich ciał. Zakrwawione fragmenty gniły wydzielając zatęchły zapach ziejący z wyrwy w murze. Marta przykryła dłonią usta powstrzymując mdłości. Patrzyła na zdjęcie okaleczonych ciał oplecionych plugawymi mackami.
    
    Przerażenie niemal sparaliżowało jej ciało, które nie chciało ruszyć się z miejsca. Patrzyła się z obrzydzeniem na zrobione zdjęcie. Nagle uświadomiła sobie, że wcześniej czuła czyjś wzrok na plecach. Odwróciła się gwałtownie chcąc zerwać się do biegu, ale poczuła silne uderzenie, które wepchnęło ją do wnętrza ...
«12...567...13»