-
Ruiny w lesie
Data: 15.12.2022, Autor: andrewboock
... pomieszczenia. Uderzyła karkiem o kamienne podłoże usłyszawszy tylko dźwięk pękającej kości i nagły rozbłysk bólu, a następnie nastała czarna pustka. 3 - Myślicie, że to dobry pomysł rozpalać ognisko w środku lasu? - zapytała się Martyna poprawiając żółto-niebieską bluzę z logo piłkarskiej drużyny, którą otrzymała od Patryka. Chłopak obejmował jej drobne ciało trzęsące się z zimna, które towarzyszyło zapadającemu zmrokowi. Czuł w głowie lekki szum spowodowany wychyleniem kilku piw podczas spaceru między drzewami. Oboje patrzyli wyczekując przyjaciela na pagórku. Kamil odgarnął gałęzie patrząc przed siebie wypatrując poszukiwanych starych ruin, gdzie mieli spędzić noc na piciu i zajadaniu się kiełbaskami. Plecak na jego plecach ciążył mu wraz ze zawartością, a pod pachą ściskał śpiwór. Zgodził się na pomysł Natalii z ogniskiem w plenerze licząc w końcu na upojną noc pod chmurką, choć panujący chłód zdawał przekreślać jego plany. Sądził, że seksowna Gotka wodzi go za nos drobnymi pieszczotami w miejscach, gdzie mogli zostać przyłapani. Od pewnego czasu był napalony widokiem zmysłowego ciała przyjaciółki i zaczął rozmyślać nad wykorzystaniem pigułki gwałtu. Mogło to się nie spodobać dziewczynie, chociaż zawsze potrafiła go zaszokować swoimi postępowaniem. Tak jak wtedy, gdy zaciągnęła go podczas zajęć do łazienki i podniosłą kusą spódniczkę odsłaniając idealne pośladki między którymi znajdował się korek zakończony czarnym kryształem. Jej soczysta brzoskwinka ...
... smakowała wyśmienicie, a język wsuwał się głęboko w odbyt doprowadzając ją do pisków. Stłumił w sobie narastające pożądanie wywołane wspomnieniem. Obejrzał się na grupkę przyjaciół uśmiechając się pod nosem. Martyna zagarnęła kosmyk blond włosów za ucho wtulając się w ramiona umięśnionego Patryka, który uśmiechał się głupkowato. Po zamglonych oczach szkolnego sportowca widać było, że miał już w czubie. Obok pary stała Natalia w czarnej skórzanej spódniczce oraz wiązanym z przodu gorsecie podkreślającym figurę klepsydry i uwypuklającym krągłe piersi. Kamil przełknął ślinę patrząc na blado przypudrowaną twarz z mocno podkreślonymi oczami i ustami ciemnoczerwonym kolorem. - Za tym wzgórzem są stare ruiny fortu pruskiego - powiedział Kamil oblizując spierzchnięte wargi nie mogąc zapanować nad swoim narastającym podnieceniem. - Wykopiemy mały dół i ułożymy kamienie wokół - odezwał się Patryk bełkotliwym głosem zwracając się do partnerki. - Co może pójść nie tak!? - dodał zaśmiewając się. Martyna spojrzała na niego kręcąc głową. Od pewnego czasu drażniło ją zachowanie chłopaka, który coraz więcej pochłaniał alkoholu i spędzał czasu ze swoimi znajomymi z drużyny robiącymi mu sieczkę z mózgu głupimi filozofiami. Wszyscy w szkole uważali ją za głupiutką ślicznotkę umawiającą się z najlepszym sportowcem, ale ona miała większe ambicje niż być "zgrabną przydupaską gasnącej gwiazdy piłki nożnej". Położyła dłoń na twardej piersi chłopaka uśmiechając się pobłażliwie. Poczuła delikatne ...